Technicznie nie byłoby to trudne. PZU mógłby pozwolić sobie także na budowę własnego banku" - powiedział dziennikarzom prezes ubezpieczeniowego giganta Cezary Stypułkowski. "Widzimy duży sens w związku z bankiem. Gdyby udało się uzasadnić akcjonariuszom zasadność akwizycji bankowej, widzimy w tym dużo korzyści" - stwierdził.
Komentarza PKO BP nie udało się uzyskać. Decyzja o inwestycji bankowej, która umożliwi PZU zwiększenie sprzedaży produktów ubezpieczeniowych, powinna zapaść w 2006 lub w 2007 roku, zapowiedział prezes PZU. Stypułkowski ocenił jednak, że do momentu aż akcjonariusze PZU - skarb państwa i holenderskie Eureko nie zakończą trwającego od kilku lat sporu o kontrolę nad spółką, nadzór bankowy byłby nieprzychylny budowie grupy z PZU.
Podobnie mówią analitycy.
"Dopóki nie zostanie rozwiązany spór z Eureko, ten pomysł jest nierealny" - powiedział szef działu analiz DM BZ WBK, Marek Juraś. Prasa pisała, że politycy zastanawiają się nad sprzedażą akcjonariuszowi Eureko, holenderskiemu Rabobankowi, akcji BPH należących do włoskiego UniCredito. Włosi weszli w ich posiadanie przejmując niemiecką grupę HVB i łączą wszystkie lokalne banki należące do obu grup przed fuzją.
Polskie władze sugerują jednak, że UniCredito, właściel Banku Pekao SA, złamało umowę prywatyzacyjną zakazującą mu kupna innego, konkurencyjnego banku. Włosi czekają na zgodę na wykonywanie prawa głosu w BPH. Na razie bezskutecznie. A minister skarbu państwa, który niedawno został odwołany wezwał Włochów do odsprzedania BPH.