Reklama

Rodzi się regionalny potentat

Grupa PZU chce rosnąć w Polsce w tempie przynajmniej 4-6% rocznie. Ma też ambicje zdobycia znaczącej pozycji na innych rynkach. Za pięć lat zagraniczne spółki mają przynosić przynajmniej 1 mld zł przychodów. Decyzja o tym, czy grupa poszerzy się o bank, powinna zapaść nie później niż w przyszłym roku. Być może będzie to BPH.

Publikacja: 18.01.2006 06:16

Zarząd PZU przedstawił wczoraj strategię rozwoju grupy na lata 2006-2010. - Chcemy zachować wiodącą pozycję na polskim rynku ubezpieczeniowym (i w rentowności, i w udziale rynkowym). Zamierzamy również prowadzić działalność w pokrewnych obszarach usług finansowych oraz na rynkach Europy Środkowej i Wschodniej, jeśli działania te przyczynią się do wzrostu wartości firmy - zapowiedział Cezary Stypułkowski, prezes PZU.

Priorytetowa rentowność

Zgodnie z naszymi wczorajszymi doniesieniami, strategia PZU zakłada wzrost przychodów i jednoczesne ograniczanie kosztów działalności. Według tych założeń, rynek ubezpieczeniowy w Polsce ma rosnąć przez najbliższych pięć lat w tempie 6-8% rocznie. - Będziemy zadowoleni, jeśli tempo przyrostu składki w grupie PZU wyniesie nie mniej niż 75% średniej dla rynku - powiedział Cezary Stypułkowski. PZU liczy na poprawę pozycji w perspektywicznym segmencie małych i średnich firm, korporacji, a w przypadku klientów indywidualnych - na wzrost sprzedaży produktów dla rosnącej w siłę klasy średniej. Z drugiej strony, chce poprawiać efektywność swoich struktur (dzięki efektom skali, zmniejszeniu kosztów back-office). Dlaczego? Obecne koszty są - w porównaniu z zagranicznymi konkurentami - za wysokie o ok. 200 mln zł rocznie. Skutek? Ma to pozwolić na osiągnięcie zwrotu z kapitału na poziomie przynajmniej 20%, co powinno doprowadzić do podwojenia kapitalizacji (nie ma planów emisji akcji) grupy w ciągu pięciu lat. - Przewidujemy, że mimo wypłaty co roku 50% zysku na dywidendę, nasze kapitały wzrosną z 10,7 mld zł obecnie do ok. 20,1 mld zł - stwierdził prezes Stypułkowski. Zaprzeczył, że grupa PZU spodziewa się ok. 4 mld zł zysku netto rocznie w kolejnych latach, co wynikałoby z podanych przez niego szacunków.

Zagraniczne zakusy

PZU nie zamierza ograniczać się tylko do działalności w Polsce. Ekspansja ma się odbywać głównie przez akwizycje, a także wzrost przejętych firm - tak, by osiągnęły one przynajmniej dwucyfrowe udziały w lokalnych rynkach.

Reklama
Reklama

Od 2002 r. PZU zainwestował na Litwie (kupiono po dwie spółki: życiową i majątkową Lindra i Nord/LB) i Ukrainie (dwie spółki Skide-West) już ok. 48 mln euro. Teraz PZU, po zebraniu niezbędnych doświadczeń, liczy na ich szybki rozwój: przypis składki litewskich spółek ma się zwiększyć z 37 do 137 mln USD, a ukraińskich z 20 do 197 mln USD (łącznie do ok. 1 mld zł) w 2010 r. Zagraniczne operacje mają za pięć lat zapewniać przynajmniej 8% rocznych przychodów grupy. Prezes Stypułkowski przyznał, że nie ma teraz skonkretyzowanych planów przejęcia kolejnych firm na zagranicznych rynkach - szacunki opierają się na obecnym stanie posiadania, co oznaczałoby, że za pięć lat grupa powinna zbierać ok. 12,5 mld zł składek rocznie.

Jak bank, to wkrótceZgodnie z wcześniejszymi informacjami PARKIETU, strategia PZU przewiduje wzmocnienie pozycji w segmencie bancasurance, teraz jednym z najszybciej rozwijających się kanałów dystrybucji. Cezary Stypułkowski przyznał wczoraj, że ma się to odbywać nie tylko przez intensyfikację współpracy z dotychczasowymi partnerami (np. PKO BP czy Bankiem Millennium). Rozważane są inwestycje kapitałowe. Prezes PZU nie wykluczył, że grupa złoży ofertę na BPH, o ile doszłoby do sprzedaży tego banku. Oczywiście, pod pewnymi warunkami. - Z technicznego punktu widzenia jesteśmy jednak przygotowani, aby do tego doszło, niezbędna jest zgoda naszych akcjonariuszy - zastrzegł Cezary Stypułkowski. Prezes PZU zaprzeczył, że był współautorem koncepcji, która przewiduje sprzedaż BPH holenderskiemu Rabobankowi w zamian za odstąpienie przez Eureko (akcjonariusza PZU) od roszczeń z tytułu umów prywatyzacyjnych podpisanych z naszym rządem.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama