Sobiesław Pająk, analityk CDM Pekao, w rekomendacji z 12 stycznia, obniżył z "trzymaj" do "redukuj" zalecenie dla Softbanku. Jego zdaniem, papiery integratora są warte 39,7 zł. Wczoraj za walory Softbanku, po 3-proc. spadku, płacono 44,9 zł, czyli 13% więcej.

Pretekstem do zmiany rekomendacji jest ostatni, bardzo silny, wzrost kursu informatycznej firmy, który - w ocenie specjalisty - nie ma uzasadnienia w bieżących informacjach płynących ze spółki. Hossa, która wywindowała kurs w ciągu miesiąca z okolic 35 zł do 50 zł jest, zdaniem Sobiesława Pająka, próbą dyskontowania, z ogromnym wyprzedzeniem, pozytywnych wydarzeń oczekiwanych w przyszłości.

Specjalista oczekuje, że lata 2006-2009 będą okresem finansowej prosperity dla Softbanku. Pełny portfel zamówień i dobre portfolio klientów zapewniają spółce stabilny rozwój. "Rynek podchodzi jednak do spodziewanych wyników z przesadnym optymizmem, zarówno jeśli chodzi o rezultaty w krótkim, jak i długim horyzoncie" - zwraca uwagę analityk. Przypomina, że za kilka lat Softbank stanie przed problemem znalezienia nowego, dużego klienta, który zapewni jej byt na dłuższy czas. Teraz takim zleceniodawcą jest PKO BP, dla którego Softbank buduje główny system informatyczny. W ocenie Sobiesława Pająka, będzie to niełatwe zadanie. Sposobem na załatanie tej luki mogą być akwizycje kapitałowe. "Rynek oczekuje przejęć, ale nie zwraca uwagi na koszty finansowe takich operacji" - można przeczytać w raporcie.

Specjalista CDM Pekao prognozuje, że w 2005 r. grupa Softbanku miała 544 mln zł przychodów ze sprzedaży i zarobiła 45 mln zł. Jednostkowe wyniki to odpowiednio 371 mln zł i 53,8 mln zł. W tym roku obroty grupy mają się powiększyć do 655 mln zł, a zysk netto do 61,2 mln zł. Rozwój spółki matki będzie dużo wolniejszy. Sprzedaż wzrośnie do 419 mln zł, a zysk netto spadnie do 40 mln zł. Pogorszenie rezultatu wynika z wysokiej bazy w poprzednim roku. W danych za 2005 r. zaksięgowany jest zwrot podatku VAT (16,6 mln zł).