Po wstępnej analizie, zarządu Grupy Kęty oczekuje, że spółce uda się jeszcze w tym roku odbudować większość mocy produkcyjnych. W międzyczasie, aby utrzymać ciągłość sprzedaży, chce wykorzystać zapasy magazynowe, przenieść część produkcji do innych drukarni i zastąpić produkcję opakowań innymi wyrobami.