Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przedstawiło wczoraj posłom sejmowej Komisji Infrastruktury statystyki, dotyczące wykorzystania środków UE na inwestycje transportowe i ekologiczne. Okazuje się, że najlepiej o unijne pieniądze zabiegają samorządy. Do nich właśnie trafiają środki z Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego. Przy budowie lokalnych systemów i sieci transportowych gminy i powiaty rozliczyły 4,22% funduszy na lata 2004-2006. Samorządy lepiej radzą sobie z projektami w zakresie ochrony środowiska - rozliczyły 8,48% łącznej sumy dla Polski.
Państwowe gorsze
Dużo gorzej wypadają urzędy i państwowe firmy, takie jak Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, Ministerstwo Transportu i Budownictwa oraz Polskie Linie Kolejowe. To one odpowiadają za wykorzystanie ponad 4,5 mld zł w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego "Transport" (pochodzą z Funduszu Spójności). Choć wartość zgłoszonych projektów inwestycyjnych przekracza już 6,15 mld zł (135,4% przyznanej nam kwoty), to do końca 2005 r. rozliczono jedynie 0,03% tych środków. Wydano je głównie na tzw. pomoc techniczną, a więc de facto na wzmocnienie administracji zajmującej się rozdziałem unijnych pieniędzy.
Brakuje planów
zagospodarowania