Reklama

Nareszcie się kręci

Produkcja budowlana rośnie i będzie rosła - mówią zgodnie szefowie firm budowlanych i analitycy. Podaż pieniędzy i projektów może nawet przewyższyć potencjał wykonawczy krajowych firm.

Publikacja: 27.01.2006 11:16

Przed rokiem przedstawiciele branży budowlanej, jak i analitycy monitorujący rynek, ostrożnie wypowiadali się o ożywieniu w sektorze. Teraz już chyba nikt nie ma wątpliwości, że chude lata budownictwo ma za sobą. Wiele sygnałów świadczy o trwałym ożywieniu. Według wstępnych danych GUS, wzrost produkcji budowlano-montażowej zrealizowanej w okresie styczeń-listopad 2005 roku wyniósł 7,3% (w porównaniu z tym samym okresem 2004 roku). Rośnie też produkcja cementu, poprawiają się oceny koniunktury budowlanej, zahamowano spadek zatrudnienia. Kolejnym dowodem na poprawę sytuacji jest wzrost kursów akcji spółek budowlanych notowanych na GPW. Chociaż jeszcze jest spora grupa firm, które nie mogły pochwalić się lepszymi wynikami finansowymi, wyraźnie widać, że inwestorzy doceniają dobre perspektywy rysujące się przed branżą budowlaną w Polsce.

Inwestycje

w infrastrukturę

- Perspektywy rozwoju polskiego rynku budowlano-inżynieryjnego można określić jako bardzo obiecujące. Spodziewać się należy przede wszystkim zwiększenia nakładów inwestycyjnych na budownictwo inżynieryjne - drogi i koleje oraz infrastrukturę komunalną: kanalizację, oczyszczalnie ścieków, utylizację odpadów. Niezmiennie cała branża z nadzieją czeka na wprowadzenie efektywnej polityki państwa w tym zakresie - mówi Konrad Jaskóła, prezes Polimeksu-Mostostalu Siedlce, czołowej grupy budowlano-inżynieryjnej w kraju. Wtóruje mu Andrzej Piasecki, prezes gdańskiego Polnordu: Budownictwo jest branżą, która - mówiąc potocznie - powoli się rozpędza, ale jak już się rozpędzi, to trudno ją zatrzymać. I z taką sytuacją będziemy mieć do czynienia w bieżącym roku. Sektor rozpędza się coraz bardziej - spodziewane są wielkie inwestycje infrastrukturalne, choć mamy świadomość, że naprawdę duże pieniądze na ten cel napłyną do nas w latach 2007-2013.

Pieniądze popłyną

Reklama
Reklama

strumieniami

Beneficjentami ożywienia w pierwszej kolejności będą spółki posiadające odpowiednie referencje i potencjał w zakresie budownictwa specjalistycznego. - Poważne inwestycje w przemyśle energetycznym, petrochemicznym i chemicznym dostosowujące te branże do norm ochrony środowiska oraz do coraz bardziej wyśrubowanych wymogów jakościowych, powinny przełożyć się na duże zamówienia dla spółek inżynieryjno-budowlanych - twierdzi K. Jaskóła. - W branży gazowniczej i naftowej spodziewamy się rozwoju rynku instalacyjnego ze strony przedsiębiorstw energetycznych, sektora wojskowego oraz przemysłowego. W obszarze budowy i modernizacji krajowej infrastruktury wodno-kanalizacyjnej, współfinansowanym przez Unię Europejską, prognozowane nakłady pochłoną dziesiątki miliardów euro - wskazuje Jerzy Wiśniewski, prezes PBG. - Budujemy silne finansowo i wykonawczo zaplecze (PBG przejęło w 2005 roku cztery firmy, w tym planuje kolejne akwizycje - red.) - W mojej opinii taka formuła może odpowiedzieć na podaż nowych zleceń - dodaje.

Warto zauważyć, że tylko program inwestycyjny PGNiG zakłada wydatki do 2008 roku, sięgające około 8,7 mld zł. Natomiast jeżeli chodzi o ochronę środowiska, to wkrótce można spodziewać się zleceń za co najmniej 1,2 mld euro. Taką wartość mają już zatwierdzone projekty współfinansowane przez Fundusz Spójności, na które nie wyłoniono jeszcze wykonawcy. Szacowany łączny koszt inwestycji realizowanych w ramach Programu dla Odry 2006 przekracza 520 mln euro. To tylko ułamek pieniędzy, które mają nakręcić produkcję budowlaną w Polsce w najbliższych latach.

Ruch

w "mieszkaniówce"

Z nadzieją w 2006 rok wchodzą również firmy działające w budownictwie kubaturowym. To, czy będzie to dla nich udany okres, jednak w dużo większej mierze będzie zależeć od napływu kapitału prywatnego. Motorem wzrostu branży będzie z pewnością budownictwo mieszkaniowe. - Groźba wzrostu cen mieszkań, spowodowanego wprowadzeniem w 2008 r. 22-proc. stawki VAT przełoży się na dalszy wzrost popytu i dwa dobre lata dla deweloperów - przewiduje szef Polimeksu-Mostostalu Siedlce. Polacy ponadto coraz częściej i chętniej korzystają z kredytów hipotecznych przeznaczonych na budownictwo mieszkaniowe. - Z punktu widzenia Polnordu powinien to być dobry rok. Jeszcze mocniej zaakcentujemy naszą obecność na rynku deweloperskim - zapowiada Andrzej Piasecki.

Reklama
Reklama

Kto to wszystko

wybuduje?

Podczas gdy jeszcze rok czy dwa lata temu firmy budowlane zwalniały pracowników ze względu na niedostateczną liczbę zdobywanych zleceń, w przyszłości mogą doświadczyć skrajnie odmiennej sytuacji. Coraz częściej padają stwierdzenia, że branża budowlana może cierpieć na brak rąk do pracy. Nieunikniona wydaje się jej konsolidacja.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama