DM BZ WBK rozpoczął niedawno przeprowadzanie wycen PGNiG. Broker podchodzi do perspektyw spółki bardzo sceptycznie. W odtajnionym w piątek raporcie z 26 stycznia analityk Flawiusz Pawluk zaleca redukcję papierów w portfelu, wyznaczając 12-miesięczną cenę docelową na poziomie 3,14 zł za akcję. Jego zdaniem, PGNiG, biorąc pod uwagę wyceny metodą porównawczą i DCF, jest przewartościowany o ok. 13%. Spodziewa się również pogorszenia wyników spółki w 2005 r. "PGNiG osiągnie słabe wyniki. Szacujemy, że zysk netto spadnie o 29%, do 865 mln zł. Negatywnym czynnikiem okazały się szybko rosnące ceny gazu, które nie były w pełni zrekompensowane przez urzędowo regulowane ceny sprzedaży" - twierdzi analityk DM BZ WBK. I choć w kolejnych dwóch latach ta różnica powinna się zmniejszać, co przełoży się na wzrost zysku (odpowiednio 1,17 mld zł i 1,35 mld zł), to jednak efekt będzie znoszony przez to, że PGNiG notowany jest obecnie z dużą premią w stosunku do swoich konkurentów.
Według F. Pawluka, PGNiG jest narażony na znaczne ryzyko w związku z polityką taryfową Urzędu Regulacji Energetyki, która choć opiera się na formule "koszt plus marża", nie uwzględnia w pełni rosnących cen gazu. Jeśli trend wzrostowy cen błękitnego paliwa się utrzyma, na pewno odbije się to na zyskach krajowego monopolisty w zakresie dostaw gazu ziemnego. Dodatkowo dywersyfikacja źródeł (zmniejszenie udziału gazu z Rosji i Kazachstanu) podniesie ceny paliwa kupowanego z importu.
Przeciw trzymaniu akcji PGNiG w portfelach przemawia także fakt, że spółka w najbliższych latach nie jest w stanie wypłacać dużych dywidend. Do 2007 r. stanowić one będą najwyżej 10% zysku netto. Od 2008 r. - 20%. Stopa dywidendy nie wyniesie więc więcej niż 1,5%.
W dniu wystawienia rekomendacji akcje PGNiG kosztowały na zamknięciu 3,58 zł, w piątek 3,47 zł.