Wczorajsza sesja przyniosła uspokojenie na rynku po poniedziałkowych zawirowaniach politycznych. Zdecydowanego odbicia notowań złotego jednak nie było. Co prawda, brak przedterminowych wyborów to dobra wiadomość dla graczy w krótkim terminie, ale na dłuższą metę trudno spodziewać się stabilizacji sytuacji politycznej. Poparcie dla mniejszościowego rządu jest niepewne i prawdopodobnie prędzej czy później dojdzie do kolejnego kryzysu w Sejmie. Ten właśnie czynnik być może niekoniecznie doprowadzi do trwałego osłabienia złotego, ale może za to przeszkodzić w jego umocnieniu. Zamiast trendu możemy zatem obserwować w tym roku silne wahania, takie jak w drugiej połowie ub.r.
Na razie w umocnieniu złotego względem dolara przeszkadza ponadto sytuacja na rynkach światowych. Od trzech tygodni panuje znowu moda na amerykańską walutę, napędzana dobrymi danymi gospodarczymi zza oceanu. Jeśli przecena euro będzie kontynuowana w dotychczasowym tempie, to w marcu kurs EUR/USD będzie testował długoterminowe wsparcie na poziomie listopadowego dołka (ok. 1,167 USD).