Sprzedaż Mennicy w IV kw. 2005 r. wyniosła 99,15 mln. Była o około 14 mln zł niższa niż w analogicznym okresie 2004 r. W całym ubiegłym roku wzrosła o 17%, do 412,65 mln zł. Wyższe przychody to m.in. skutek większego niż rok wcześniej kontraktu z NBP na produkcję monet obiegowych i kolekcjonerskich. Opiewał na 75 mln zł (jednak w tym roku NBP złożył zamówienie za 61 mln zł). Innym ważnym i rosnącym źródłem przychodów jest obsługa warszawskiej karty miejskiej. W 2004 r. przychody z tego tytułu stanowiły 55,3% całości sprzedaży. W 2005 r. miały się zwiększyć do 60-75%, ale zarząd odmówił potwierdzenia tych szacunków. Zapowiada przedstawienie dokładnych wyliczeń przy okazji publikacji raportu rocznego pod koniec marca.

Na razie spółce nie udało się wprowadzić karty miejskiej do innych miast poza Warszawą i Jaworznem. Łukasz Bajbak, rzecznik Mennicy, zapewnia, że rozmowy na ten temat są prowadzone. - Na ile wpłynie to na wyniki finansowe, okaże się po podpisaniu kontraktów. Zależy to choćby od wielkości miasta i liczby jego mieszkańców. Niestety, to, w których miastach prowadzimy rozmowy i na jakim są etapie, jest objęte tajemnicą handlową - mówi Ł. Bajbak.

W ubiegłym roku Mennica wypłaciła wysoką dywidendę (prawie 6 zł za akcję). O tym, czy podobnie będzie w tym roku, zdecyduje najbliższe WZA.

Na wczorajszej sesji kurs Mennicy spadł o 0,14%, do 70,1 zł.