Spółka ogłosiła prognozę sprzedaży na 2006 r. - Chcemy zwiększyć obroty do 280-290 mln zł. To duże zobowiązanie - mówi Giovanni Natali z rady nadzorczej spółki.

W zeszłym roku Toora miała 175,8 mln zł przychodów, a w 2004 r. 91,9 mln zł. Zamiary są ambitne, ale dzięki inwestycjom spółka rozwija moce produkcyjne. Na polepszenie wyników wpłynęło również przejęcie spółki TMP Fondalmec. W czerwcu 2005 r. Włosi kupili 55,6% udziałów, a w listopadzie pozostałą część. Gdyby wyniki Fondalmeku były w 100% konsolidowane od początku 2005 r., grupa zarobiłaby 19 mln zł przy 208 mln zł obrotów. Takimi szacunkami pro forma posługiwała się Toora w prospekcie emisyjnym i prognozach na 2005 r. (mówiły o 204 mln zł obrotów). - Dzięki temu inwestorzy mieli lepszy obraz potencjału grupy - tłumaczy G. Natali (w prospekcie były zawarte również rzeczywiste wyniki). W tym roku Fondalmec zostanie całkowicie wchłonięty, co usprawni zarządzanie i zmniejszy jego koszty.

W zeszłym roku Toora zainwestowała 82 mln zł. Do końca 2007 r. wyda jeszcze ok. 113,5 mln zł, z czego większość w tym roku m.in. na linię do lakierowania felg i nową halę produkcyjną. Ubiegłoroczna inwestycja w ten segment pozwoliła osiągnąć wzrost sprzedaży prawie o 26 mln zł, do 63,8 mln zł. Przychody z handlu komponentami silnikowymi zwiększyły się z 14,2 mln zł do 47,7 mln zł. Toora jest także liderem sprzedaży grzejników w Polsce, utrzymując obroty na poziomie powyżej 33 mln zł. 1 marca spółka podpisała dużą roczną umowę z łódzką firmą SBS. Jej szacunkowa wartość wynosi 9,3 mln euro (ok. 35 mln zł).

Zysk netto w 2005 r. wyniósł 16,3 mln zł, z czego 8,3 mln zł z handlu w trzech podstawowych segmentach: felg, komponentów samochodowych i grzejników. Pozostała część pochodzi ze sprzedaży pozostałych produktów, a także m.in. ulgi podatkowej, z racji działalności obu zakładów Toory w specjalnej strefie ekonomicznej. Tę korzyść spółka ma zapewnioną aż do 2017 r.