Rada nadzorcza Skotanu zapoznała się trzy tygodnie temu z nową biopaliwową strategią rozwoju firmy. Wstępnie zgodziła się na jej wdrożenie, poprosiła jednak o doprecyzowanie niektórych szczegółów i od tego uzależniała swoją pełną zgodę. - Już odpowiedziałem na pytania rady nadzorczej i mam nie tylko wstępną, ale i pełną akceptację nadzorców w sprawie realizacji strategii rozwoju Skotanu. Wszystkie liczby związane z naszymi prognozowanymi wynikami finansowymi podam mniej więcej za tydzień - twierdzi Grzegorz Ślak, prezes Skotanu.
Dowiedzieliśmy się, że Skotan planuje wybudowanie dwóch instalacji do produkcji biopaliw, jedną na północy, a drugą na południu kraju. Mają być położone niedaleko olejarni przerabiających rzepak oraz mieć łączną moc produkcyjną 250 tys. ton estrów metylowych. Koszt inwestycji to ok. 200 mln zł.
Z naszych informacji wynika, że spółka już w tym roku zamierza wypracować zysk operacyjny. Natomiast prognoza, która została opracowana na kilka lat, przewiduje, że w 2009 r. z instalacji będącej w pełnym rozruchu przychody mogą przekroczyć nawet i 800 mln zł. Prezes Grzegorz Ślak przewiduje, że rentowność netto biznesu może sięgnąć 12-14%.
Skąd jednak spółka weźmie pieniądze na inwestycje? Część pozyska z emisji nowych akcji. 21 marca na walnym zgromadzeniu akcjonariusze mają m.in. zadecydować o emisji 51,8 mln nowych walorów. Cena została ustalona na 1,22 zł za akcję. Firma może więc liczyć na nieco ponad 62 mln zł. Co z resztą? - Nie przewiduję problemów z finansowaniem. Na szczegóły tej operacji bardzo proszę poczekać jeszcze tydzień - kończy G. Ślak.
Podczas wczorajszej sesji akcje Skotanu kosztowały 334 zł (spadły o 3%). Wartość spółki, która teraz nie prowadzi żadnej działalności operacyjnej, wynosi już ponad 720 mln zł.