Komisja w imieniu wszystkich państw członkowskich chciałaby negocjować umowy z takimi dostawcami surowców energetycznych jak Rosja. Miałaby zarządzać rezerwami nadzwyczajnymi i stworzyć jednolite sieci przesyłowe gazu i energii elektrycznej. "Podejście bazujące na 25 indywidualnych politykach energetycznych jest niewystarczające" - stwierdza się w dokumencie, do którego dotarła agencja Bloomberga. Jose Barroso, przewodniczący Komisji, który przez 16 miesięcy od objęcia urzędu unikał konfrontacji z krajami członkowskimi, w odniesieniu do energii zmienia swoją postawę. Główną przyczyną mają być zagrożenia dla tempa wzrostu gospodarki powodowane przez drożejącą energię, przerwy w dostawach, czy próby blokowania przejęć firm energetycznych.

Państwa Unii Europejskiej importują teraz 50% surowców energetycznych, a w 2030 r. będzie to już 70%. "Rosja i Europa w sferze energii są dla siebie nawzajem najważniejszymi partnerami, i tak pozostanie" - stwierdza się w projekcie strategii. Dokument sugeruje, że właściwe mogłoby się okazać współdziałanie UE z Międzynarodową Agencją Energii i finansowanie za pośrednictwem Europejskiego Banku Inwestycyjnego zagranicznych projektów zwiększających bezpieczeństwo energetyczne.

Komisja będzie walczyć o zmianę podejścia do nadzwyczajnych rezerw ropy naftowej. Chce mieć lepszy i bardziej regularny dopływ informacji o ich stanie. Konieczne może się też okazać gromadzenie nadzwyczajnych rezerw gazu.

Bloomberg