Reklama

Czy to nie koniec podwyżek?

Zdaniem większości analityków, obowiązująca od kwietnia blisko 9-proc. podwyżka cen gazu nie będzie ostatnią w tym roku. Na razie odbiorcy płacą ponad 21 proc. więcej. Ceny mogą wzrosnąć jeszcze o kolejne 6 proc.

Publikacja: 22.03.2006 05:48

Ogłoszona zwyżka cen gazu jest drugą w tym roku (w styczniu wzrost wyniósł ponad 12 proc., od początku kwietnia odbiorcy hurtowi zapłacą za gaz średnio o 8,8 proc. więcej). Ponieważ podwyżka była zapowiadana wcześniej, reakcja giełdowych graczy była umiarkowana - akcje PGNiG zwyżkowały w poniedziałek o 0,6 proc. Wczoraj o tyle samo spadły (do 3,53 zł).

Ustalone ceny mają obowiązywać do końca 2006 r. PGNiG zastrzega jednak, że mogą dalej rosnąć. O ile? To, jak wyjaśnia spółka, będzie można oszacować w kwietniu. - Kiedy ceny gazu z importu będą rosły co kwartał w wyższym tempie niż 5 proc., możemy wnioskować do URE o podwyżki naszych taryf - mówi Małgorzata Przybylska, rzeczniczka PGNiG.

Może 6 proc., a może wcale

- Patrząc na ceny paliw na światowych rynkach można oczekiwać, że to nie była ostatnia podwyżka cen gazu w tym roku - mówi Peter Torday, analityk KBC Securities. Tomasz Krukowski z CA IB Securities uspokaja, że wzrost nie powinien być już tak znaczny. Andrzej Knigawka, analityk ING Securities, uważa, że nie powinien przekroczyć 6 pkt procentowych. - Szacowaliśmy, że wzrost cen gazu wyniesie w całym 2006 r. ok. 26 proc. Obecnie w sumie przekroczył 20 proc. - ocenia Andrzej Knigawka. Odmiennego zdania jest Michał Buczyński, analityk DM Millennium. - Powinna to być ostatnia podwyżka w tym roku, chyba żeby doszło do osłabienia kursu złotego - twierdzi. - Zmianę taryf mogłaby też spowodować renegocjacja kontraktu z Gazpromem, jednak uważam to za mało prawdopodobne - dodaje. Nie jest to jednak wykluczone. W połowie lutego Gazprom - główny dostawca gazu do Polski - zapowiedział, że chce rozmów o podwyżce cen. Jak dotąd nie wiadomo, czy uzyskał odpowiedź ze strony PGNiG.

Politycy przeciw

Reklama
Reklama

Najgłośniej podwyżce cen gazu sprzeciwiają się nie konsumenci, a politycy. Wczoraj Platforma Obywatelska zapowiedziała, że zwróci się oficjalnie do premiera Kazimierza Marcinkiewicza o wycofanie decyzji o wzroście cen gazu. Przeciwne podwyżkom są również SLD, LPR i PSL.

- To bardzo zła decyzja dla społeczeństwa - mówi posłanka SLD Małgorzata Ostrowska. - Zwłaszcza na zakończenie tak ciężkiego sezonu grzewczego - dodaje Szymon Pawłowski z LPR. Ceny gazu dla odbiorców indywidualnych wzrosną bardziej niż dla hurtowych. Zgodnie z nowymi taryfami zapłacą za gaz nawet o 15 proc. więcej niż dotychczas. - PGNiG powinien dążyć do zwiększania wydobycia krajowego i zmniejszenia kosztów, a nie tylko podwyższać ceny - uważa Jan Bury z PSL.

W uzasadnieniu decyzji szef URE podał m.in., że PGNiG musiało podnieść ceny o tyle, o ile wzrosły realne koszty zakupu gazu, bo inaczej groziłaby mu utrata płynności finansowej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama