Podobno rada o przejęciu Suezu nawet nie rozmawiała. Wiele wskazuje, że Enel poczeka do wyborów parlamentarnych.
Tymczasem w prasie pojawiły się doniesienia, że do zarządu Suezu już wpłynęła oferta zakupu akcji, zaś włoska gazeta "Finanza & Mercati" informowała, że Enel jest przygotowany i może złożyć ofertę jeszcze w tym tygodniu. - Wciąż to mówią. Nie będę komentował jeszcze jednej pogłoski - powiedział Antoine Lenoir, rzecznik Suezu.
Wczoraj na mediolańską giełdę dotarło oświadczenie dyrektora generalnego Enela Fulvio Contiego. Szef największej włoskiej spółki energetycznej wskazywał na znaczenie akwizycji zagranicznych dla rozwoju firmy. Przedstawił też prognozę wyników finansowych, pierwszą od czasu, kiedy w maju 2005 r. został dyrektorem generalnym Enela.
Dzięki zakupom zagranicznym zysk do 2007 r. powinien rosnąć średnio o co najmniej 3 proc. rocznie. Założenia te Alberto Gandolfi, analityk JP Morgan, ocenił jako "niezachęcające", a jego rekomendacja dla tej firmy brzmi: "neutralnie". Gandolfi przypuszcza, że rok 2007 może być szczytowy, jeśli chodzi o wysokość zysku.
W 2005 r. zysk netto Enela zwiększył się o 48 proc., do 3,9 mld euro, a przychody o 9,8 proc., do 34,1 mld euro. Wskaźnik EBITDA (zysk operacyjny plus amortyzacja) spadł o 4 proc., do 7,75 mld euro. Enel sprzedał większościowy pakiet w spółce telekomunikacyjnej i 30 proc. w sieci przesyłowej energii elektrycznej.