Reklama

PKO BP wygrał z inflacją

Analitycy PKO BP byli w pierwszym kwartale najskuteczniejsi w prognozowaniu danych makroekonomicznych. Wygrali dzięki najlepszym na rynku przewidywaniom inflacji.

Publikacja: 03.04.2006 09:56

Dane dotyczące różnych wskaźników wzrostu cen były w ostatnich miesiącach lepsze od oczekiwań ekonomistów rynkowych. Większość analityków nie była w stanie trafnie przewidzieć nawet dynamiki cen konsumpcyjnych.

Największe różnice dotyczyły jednak cen producentów. Ekonomiści spodziewali się, że na przykład w grudniu były one o 0,8 proc. wyższe niż przed rokiem. Tymczasem podniosły się tylko o 0,5 proc. Zaskoczeniem dla rynku okazała się nawet - zwykle łatwa do przewidzenia - inflacja netto w lutym.

Mocni w inflacji

Ale właśnie prognozy inflacyjne okazały się mocnym punktem zespołu analityków PKO BP. Funkcję głównego ekonomisty pełni tam Łukasz Tarnawa. Trafne okazały się jego przewidywania dotyczące cen producentów w styczniu br. (0,5 proc.) oraz inflacji netto w lutym (0,8 proc.). "Lepiej od rynku" analitycy PKO przewidywali też inflację w styczniu (GUS podał, że było to 0,7 proc., PKO spodziewał się 0,8 proc., ale prognoza całego rynku była jeszcze wyższa) i ceny producentów w lutym.

Ekonomiści PKO BP dobrze radzili sobie również z prognozowaniem popytu w gospodarce. Np. dwukrotnie (na trzy próby) udało im się lepiej niż całemu rynkowi przewidywać dynamikę produkcji przemysłowej. Słabą stroną analityków PKO jest natomiast sprzedaż detaliczna. Skąd o tym wiemy? Prognoz tego wskaźnika w ogóle nam nie przysyłają.

Reklama
Reklama

PKB bez tajemnic

W podsumowaniu jakości prognoz z ostatnich trzech miesięcy dobrze wypadli ekonomiści BRE Banku i Danske Banku. W BRE do końca stycznia zespołem analityków kierował Janusz Jankowiak, który teraz reprezentuje Polską Radę Biznesu. W marcu głównym ekonomistą został Wiesław Szczuka, były wiceminister finansów. Analitycy BRE wyprzedzili PKO BP w prognozach popytu. Udało im się to osiągnąć dzięki poprawnemu oszacowaniu danych o PKB za IV kw. ub.r. Trafili też z prognozą wzrostu gospodarczego w całym 2005 r.

W Danske Banku za prognozy makroekonomiczne dla Polski (a także innych wschodzących rynków) odpowiada Lars Christensen. W jego przypadku za sukces w dużej mierze odpowiadały udane prognozy danych o handlu zagranicznym i bilansie płatniczym.

Jak liczymy punkty

Rankingi analityków makroekonomicznych PARKIET publikuje od roku. Podobnie jak w styczniowym podsumowaniu prognoz za cały 2005 r., najwyższą, pięciopunktową, ocenę przyznawaliśmy za prognozę, która nie odbiegała od faktycznie opublikowanych danych o 10 proc. odchylenia standardowego wszystkich zebranych przez nas przewidywań. Trzypunktową notę przyznawaliśmy za prognozę, która nie odpowiadała definicji "trafionej", ale była lepsza od konsensusu rynkowego. Za prognozę odpowiadającą oczekiwaniom rynkowym dawaliśmy ocenę jednopunktową. Za gorszą od rynku - zero. Przy sporządzaniu zestawienia braliśmy pod uwagę średnią wszystkich ocen uzyskanych za prognozy danych opublikowanych w I kw. przez poszczególne banki. Dla zwiększenia przejrzystości klasyfikacji, wyniki podane w tabeli to średnia pomnożona przez 10.

Cztery pytania

Reklama
Reklama

Łukasz Tarnawa, główny

ekonomista PKO BP

- Czy w najbliższych miesiącach możemy liczyć na to, że inflacja jeszcze spadnie?

- Spodziewamy się, że w marcu i kwietniu inflacja pozostanie na poziomie z lutego, czyli 0,7 proc. Ale w maju obniży się do 0,5 proc. i to będzie prawdopodobnie jej najniższy poziom w tym roku?

- Czy niska inflacja pozwoli Radzie Polityki Pieniężnej na kolejne obniżki stóp procentowych?

- Jeszcze jedno cięcie może nastąpić. Oprócz niskiej inflacji argumentem będzie fakt, że sytuacja na rynku pracy będzie się poprawiać stopniowo. Gwałtownych zmian tu nie będzie.

Reklama
Reklama

- Czy obniżka nastąpi już w kwietniu, przy okazji nowej projekcji inflacyjnej?

- Raczej nie. Moim zdaniem, kwietniowa projekcja może się okazać "za mało optymistyczna" w porównaniu z projekcją ze stycznia. Rada może być wtedy pod presją bardzo dobrych danych o produkcji i sprzedaży detalicznej. Tu będzie duży wzrost ze względu na tzw. efekt- Kiedy dojdzie do cięcia stóp?

- W czerwcu poznamy dane za maj, gdzie efektu bazy już nie będzie. No i spadnie inflacja. Dlatego cięcia stóp spodziewałbym się pod koniec II kwartału.

- Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama