O zamiarach wejścia Instalu w nowy segment działalności inwestorzy mogli dowiedzieć się już z listu do akcjonariuszy prezesa Piotra Juszczyka przy okazji publikacji sprawozdania grupy za 2005 rok (ujrzał światło dzienne 31 marca). Zapowiedział w nim, że kierowana przez niego firma, wyspecjalizowana w pracach związanych z budową i modernizacją obiektów ochrony środowiska, planuje zająć się również deweloperką.
Na konkrety nie trzeba było długo czekać. W środę Instal Kraków podpisał umowę z wykonawcą jego pierwszego projektu deweloperskiego. Na należących do giełdowej spółki gruntach w Krakowie powstanie Osiedle Śliczna. Będą to cztery 8-kondygnacyjne budynki wielorodzinne oraz trzy garaże podziemne. Wykonawcą obiektu będzie należąca do Skarbu Państwa Chemobudowa Kraków. Za prace otrzyma 28,5 mln zł netto.
Osiedle ma być gotowe do końca przyszłego roku, co oznacza, że wydatki związane z tą inwestycją będą się rozkładać proporcjonalnie w tym i 2007 roku. To samo dotyczy przychodów z inwestycji. Inwestorzy już teraz je dyskontują. W czwartek kurs Instalu wzrósł o 8 proc., ustanawiając nowy rekord - 12,75 zł.
Realizacja własnego projektu deweloperskiego może zdynamizować wyniki krakowskiej grupy. Instal dobrze radził sobie w czasach dekoniunktury w branży, choć nie imponował dynamiką przychodów i zysków. W 2005 roku grupa zarobiła na czysto 2,23 mln zł przy prawie 193 mln zł sprzedaży, co było o odpowiednio 9 i 14 proc. lepszymi rezultatami od osiągniętych w 2004 r. Wskaźnik cena/zysk dla Instalu jest bardzo wysoki i przekracza 41,6 (średni C/Z dla spółek z branży budowlanej wynosi ok. 22). Biorąc jednak pod uwagę marże, jakie w przyszłości Instal może osiągać z działalności deweloperskiej (teraz w sektorze sięgają kilkunastu procent netto), wycena akcji z premią wydaje się uzasadniona. To, że akcje Instalu nie są przewartościowane, potwierdza również wskaźnik cena/wartość księgowa, który dla krakowskiej spółki wynosi 1,6 (średnia dla branży to ok. 3,4).