- Inwestor, którym jest włoski Ansaldo, musiał rozpocząć montaż kotłów w kwietniu. Bardzo zależało im, aby rozpocząć prace w terminie. Dlatego, mimo że oficjalnie nie podpisaliśmy umowy, wystartowaliśmy już z montażem urządzeń - mówi Marek Brejwo, prezes Remaku.

Z naszych informacji wynika, że umowa (opiewa na 10 mln euro) zostanie podpisana po świętach wielkanocnych (wtedy też ukaże się komunikat). - Przed wejściem na plac budowy sprawdziliśmy Ansaldo w wywiadowni gospodarczej. To znany i wiarygodny partner. Uważam, że nie ma ryzyka w rozpoczęciu montażu przed podpisaniem umowy. Sam kontrakt jest przez nas szczegółowo sprawdzany, tylko załączniki miały ok. 500 stron. Musieliśmy go przeanalizować, aby uniknąć ewentualnej wpadki. Stąd podpisanie umowy nastąpi już po rozpoczęciu robót - mówi Marek Brejwo. Na zlecenie Ansaldo Remak montuje trzy kotły w dwóch niemieckich elektrowniach. Generalnym wykonawcą inwestycji jest Siemens, włoska firma to jeden z podwykonawców. Inwestycja jest jedną z większych w zakresie montażu kotłów, jakie w ostatnich latach wykonywał Remak.

Wkrótce wyjaśni się, czy firma nie otrzyma bardziej wartościowej umowy. Opolska spółka liczy, że w najbliższych tygodniach dostanie zlecenie na montaż kotła w Elektrowni Łagisza, która należy do Południowego Koncernu Energetycznego. Tam generalny wykonawca - Foster Wheeler - ma wybudować kocioł o mocy 466 MW. Wartość prac byłaby podobna, jak w Pątnowie II, czyli ok. 40-50 mln zł. - Z Fosterem Wheeler często kooperujemy. Pracowaliśmy razem w Polsce, Niemczech i Estonii. Współpracę oceniamy bardzo wysoko - dodaje prezes Remaku.

Jakie są perspektywy Remaku na 2006 rok? Spółka w tym roku dostała zlecenie na generalne wykonawstwo robót wodno-kanalizacyjnych w Opolskiem. Wartość tych prac to 181 mln zł (wobec 125 mln zł przychodów w 2005 r.).

Czy długa zima wpłynie niekorzystnie na wyniki spółki w pierwszym kwartale 2006 r.? - Są powody do optymizmu. Powinno być dobrze - mówi Marek Brejwo.