Reklama

Zaufanie nie spłonęło

Firmy giełdowe, które przestrzegają zasad ładu korporacyjnego i dbają o relacje inwestorskie, są znacznie lepiej postrzegane na rynku kapitałowym od tych, które uważają, że kontakty z inwestorami nie są niezbędne do funkcjonowania na GPW. Zasada ta bezpośrednio przekłada się na pieniądze. Przykład? Grupa Kęty, która dzięki bardzo dobremu IR poradziła sobie z sytuacjami kryzysowymi.

Publikacja: 19.04.2006 08:54

Liczba spółek na Giełdzie Papierów Wartościowych rośnie z roku na rok. Szczególnie ostatnie dwa lata, kiedy koniunktura sprzyjała pozyskiwaniu kapitału z rynku publicznego, obfitowały w debiuty. I to zarówno spółek Skarbu Państwa, jak i mniejszych firm. Jak w coraz większej masie firm, które zabiegają o pieniądze inwestorów, zdobyć ich zaufanie, a w efekcie - pieniądze na rozwój? Odpowiedź na to pytanie wydaje się prosta - należy dbać o wszystkich uczestników rynków przez relacje inwestorskie.

Wzrost zaufania

Większość emitentów wydaje się być zgodna co do jednego. Dbałość o przestrzeganie zasad ładu korporacyjnego i dobre relacje inwestorskie nie przynosi - ich zdaniem - wymiernych korzyści, np. poprawy wyników finansowych czy wzrostu sprzedaży. Co więcej, wiąże się najczęściej ze zwiększonymi kosztami. Jest jednak jednym z podstawowych elementów zdobycia zaufania rynku kapitałowego. I to właśnie są "zyski" firm. Na rynku kapitałowym zaufanie ma bowiem ważne znaczenie przy dokonywaniu jakichkolwiek inwestycji.

Grupa Kęty od lat utrzymuje się w gronie firm najwyżej ocenianych w zakresie przestrzegania ładu korporacyjnego i jakości relacji inwestorskich. To właśnie ta spółka, jako jedna z pierwszych, wprowadziła większość tych zasad w życie (jeszcze zanim zostały spisane i oficjalnie przyjęte przez rynek kapitałowy). Michał Malina, odpowiedzialny za relacje inwestorskie w Grupie Kęty, twierdzi, że sprzyjała temu struktura akcjonariatu firmy. - Wśród akcjonariuszy mamy jedynie finansowych inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. Nie mamy inwestora branżowego, który wpływa zazwyczaj na prowadzoną politykę informacyjną. Taka struktura akcjonariatu wymaga bardzo jasnego i przejrzystego komunikowania się ze społecznością inwestorską. Zarówno w zakresie zamierzeń długookresowych - o charakterze strategicznym dla spółki, jak i bieżącej sytuacji w spółce - tłumaczy.

Najważniejszym elementem dobrego IR jest jasne i klarowne przestawienie całemu rynkowi, dokąd spółka "zmierza" i co chce osiągnąć.

Reklama
Reklama

Jak to się robi?

Trzeba przedstawiać jak najwięcej czynników wpływających zarówno na bieżącą sytuację spółki, jak i jej długoterminowe perspektywy. Nie można również zapomnieć o rozliczaniu się z tych działań przed akcjonariuszami. I należy to robić systematycznie. Przyjęło się, że przynajmniej raz na kwartał firma powinna informować (najczęściej podczas konferencji prasowych i spotkań z analitykami) rynek o swojej działalności. - Najważniejszym założeniem jest zapewnienie równego dostępu do informacji wszystkim akcjonariuszom. Dlatego też staramy się wykorzystywać wszystkie możliwe kanały przepływu informacji, począwszy od bezpośrednich spotkań, przez prasę codzienną i specjalistyczną, skończywszy na kanałach elektronicznych - wylicza Michał Malina.

Kęty, również jako jedne z pierwszych, zaczęły transmitować swoje cokwartalne konferencje online w internecie - tak by każdy inwestor mógł być ich "uczestnikiem". Spółka rozpoczęła także współpracę ze Stowarzyszeniem Inwestorów Indywidualnych, które m.in. organizuje Targi Akcjonariat. - Liczymy, iż dzięki tej współpracy poszerzy się znacznie grono akcjonariuszy prywatnych, które, niestety, nie jest obecnie zbyt liczne - mówi Michał Malina.

Współpraca z analitykami

i inwestorami

instytucjonalnymi

Reklama
Reklama

Spółki dużą wagę przykładają do dobrych kontaktów z analitykami i zarządzającymi. - Współpraca z biurami maklerskimi to zresztą doskonały sposób dotarcia do szerokiej grupy potencjalnych akcjonariuszy, zarówno w kraju, jak i za granicą. Przykładem takiego współdziałania są spotkania indywidualne z zagranicznymi klientami biura maklerskiego lub udział w konferencjach prezentujących jedynie spółki krajowe lub grupę przedsiębiorstw z całej Europy Środkowej. Dzięki uczestnictwu w takich wydarzeniach Grupa Kęty nawiązała wiele kontaktów z zarządzającymi funduszami inwestycyjnymi na całym świecie. Obecnie spółka utrzymuje relacje z około setką zagranicznych zarządzających i analityków - tłumaczy Michał Malina. Nie mniej istotna jest współpraca z analitykami przygotowującymi analizy i rekomendacje dotyczące spółki.

Zdaniem przedstawiciela Grupy Kęty, to właśnie od jakości komunikacji z tymi osobami zależy, czy wycena przygotowana przez analityka będzie odzwierciedlała w sposób maksymalnie rzetelny realną wartość przedsiębiorstwa. - Chodzi o przejrzystość przekazu oraz eliminację wątpliwości - zaznacza Michał Malina. - Wprawdzie staramy się nasze komunikaty pisać w sposób możliwie jasny dla społeczności inwestorskiej, jednak z doświadczenia wiemy, że możliwości interpretacji nawet prostej informacji jest wiele. Dlatego staramy się sprawdzić w trakcie rozmowy telefonicznej lub przez kontakt mailowy, czy dana osoba nie ma wątpliwości, czy nie potrzebuje dodatkowych wyjaśnień. Poza tym otrzymujemy wtedy bardzo cenną informację zwrotną, jak dany komunikat został odebrany przez rynek i czy w przyszłości nie należy czegoś poprawić - mówi Michał Malina. - Rekomendacja, z którą dana spółka się nie zgadza, to zazwyczaj nie efekt błędów analityka (chociaż i takie się zdarzają), ale brak prawidłowej komunikacji - podkreśla.

Przestrzeganie zasad ładu korporacyjnego i dbanie o relacje inwestorskie nie są panaceum na wszystkie kłopoty firmy.

Sposób na problemy

Zdobycie zaufania rynku pozwala jednak spółkom przejść sytuacje kryzysowe mniej boleśnie niż firmom, które nie mają dobrego kontaktu z rynkiem. W przypadku Kęt budowane od lat zaufanie inwestorów zaowocowało pod koniec 2004 roku i w drugiej połowie stycznia 2005. Wtedy rynek przeżył lekkie trzęsienie. Pierwszy raz, kiedy w prasie pojawił się zarzut odsprzedaży za bezcen udziałów w spółce zależnej Alumetal (tzw. afera grupy trzymającej giełdę), na co inwestorzy zareagowali lekką wyprzedażą akcji. Kurs spadł wówczas niespełna o 4 proc., by po publikacji stanowiska zarządu w sprawie zarzutów w tydzień odrobić straty. Drugi, kiedy spłonęła hala produkcyjna w zakładzie opakowań, gdzie pracowało 5 drukarek do nadruku metodą rotograwiurową, w tym trzy nowoczesne urządzenia 8-10-kolorowe oraz dwie ponad 20-letnie maszyny drukarskie. Wstępnie spółka oszacowała straty na 30-50 mln zł. Po jednodniowym zawieszeniu notowań kurs na otwarciu spadł z 136 do 124,50 zł. Od razu zaczął odrabiać straty. Dziś waha się w okolicach 129 zł. Tak relatywnie niewielki spadek - przy dużego kalibru wydarzeniach - Kęty mogą zawdzięczać prawidłowej komunikacji z rynkiem. Polityka przejrzystości przynosi w końcowym efekcie zysk - inwestorzy nie stracili zaufania do spółki i gorączkowo nie pozbywali się jej papierów. Przeczekali burzę i obserwują, co dzieje się dalej.

Relacje nagrodzone

Reklama
Reklama

O tym, że Kęty wprowadziły zasady skutecznie, świadczą liczne nagrody. Już w 2002 roku Gazeta Giełdy PARKIET uhonorowała spółkę nagrodą Byka i Niedźwiedzia w kategorii firm giełdowych o najwyższych standardach Corporate Governance. W badaniu WarsawScan 2003, przeprowadzonym przez firmę NBS Public Relations, została razem z Agorą i Pekao SA, najwyżej oceniona pod względem IR. W 2004 roku Polski Instytut Dyrektorów przyznał jej tytuł Spółki Godnej Zaufania i Grand Prix Corporate Governance. W ratingu przeprowadzonym przez PID w 2005 r. Kęty otrzymały najwyższe noty we wszystkich 12 kategoriach. Spółka była też dwukrotnie wyróżniona przez zagranicznych inwestorów nagrodami Grand Prix za najlepsze relacje inwestorskie wśród średnich i małych spółek w Europie Środkowowschodniej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama