Liczba spółek na Giełdzie Papierów Wartościowych rośnie z roku na rok. Szczególnie ostatnie dwa lata, kiedy koniunktura sprzyjała pozyskiwaniu kapitału z rynku publicznego, obfitowały w debiuty. I to zarówno spółek Skarbu Państwa, jak i mniejszych firm. Jak w coraz większej masie firm, które zabiegają o pieniądze inwestorów, zdobyć ich zaufanie, a w efekcie - pieniądze na rozwój? Odpowiedź na to pytanie wydaje się prosta - należy dbać o wszystkich uczestników rynków przez relacje inwestorskie.
Wzrost zaufania
Większość emitentów wydaje się być zgodna co do jednego. Dbałość o przestrzeganie zasad ładu korporacyjnego i dobre relacje inwestorskie nie przynosi - ich zdaniem - wymiernych korzyści, np. poprawy wyników finansowych czy wzrostu sprzedaży. Co więcej, wiąże się najczęściej ze zwiększonymi kosztami. Jest jednak jednym z podstawowych elementów zdobycia zaufania rynku kapitałowego. I to właśnie są "zyski" firm. Na rynku kapitałowym zaufanie ma bowiem ważne znaczenie przy dokonywaniu jakichkolwiek inwestycji.
Grupa Kęty od lat utrzymuje się w gronie firm najwyżej ocenianych w zakresie przestrzegania ładu korporacyjnego i jakości relacji inwestorskich. To właśnie ta spółka, jako jedna z pierwszych, wprowadziła większość tych zasad w życie (jeszcze zanim zostały spisane i oficjalnie przyjęte przez rynek kapitałowy). Michał Malina, odpowiedzialny za relacje inwestorskie w Grupie Kęty, twierdzi, że sprzyjała temu struktura akcjonariatu firmy. - Wśród akcjonariuszy mamy jedynie finansowych inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. Nie mamy inwestora branżowego, który wpływa zazwyczaj na prowadzoną politykę informacyjną. Taka struktura akcjonariatu wymaga bardzo jasnego i przejrzystego komunikowania się ze społecznością inwestorską. Zarówno w zakresie zamierzeń długookresowych - o charakterze strategicznym dla spółki, jak i bieżącej sytuacji w spółce - tłumaczy.
Najważniejszym elementem dobrego IR jest jasne i klarowne przestawienie całemu rynkowi, dokąd spółka "zmierza" i co chce osiągnąć.