Producent obuwia Gino Rossi złożył wczoraj prospekt emisyjny w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Jeśli nie będzie uwag, oferta publiczna może się odbyć w drugiej połowie czerwca. Nowe akcje (zwiększą kapitał o ok. 23 proc.) będą skierowane głównie do inwestorów finansowych. Blisko jedna trzecia emisji powinna trafić do inwestorów indywidualnych. - Instytucje finansowe już teraz interesują się emisją - stwierdził Grzegorz Leszczyński, prezes domu maklerskiego IDMSA, wprowadzającego akcje na giełdę. Teraz walory firmy posiada siedem osób z Polski i z Włoch, z czego nieco ponad połowa kapitału jest w rękach obywateli włoskich.
Rozbudowa sieci
Gino Rossi liczy, że zbierze z giełdy około 50 mln zł. - Pieniądze chcemy przeznaczyć głównie na dalszy rozwój sieci salonów firmowych w kraju i za granicą - powiedział Maciej Fedorowicz, prezes Gino Rossi i jednocześnie jego współwłaściciel. Do końca roku spółka chce otworzyć co najmniej 18 nowych punktów sprzedaży, z czego 4 za granicą. Sieć handlowa liczy teraz 87 salonów, w tym 16 za granicą. - Docelowo w kraju widzimy miejsce na około 110 punktów. W kolejnych latach chcemy dynamicznie rozwijać się za granicą, głównie w Niemczech. Tam możemy stosować najwyższe marże - stwierdził prezes Gino Rossi.
Część pieniędzy firma planuje wykorzystać na budowę centrum logistycznego i magazynowego w Słupsku (znajduje się tam siedziba firmy i zakład produkcyjny). Chce także wdrożyć system informatyczny wspomagający zarządzanie. Producent obuwia nie wyklucza możliwości przejęcia innej firmy. Na razie jednak nie są prowadzone żadne działania w tym kierunku. - Szukamy różnych rozwiązań, które przyniosą wzrost sprzedaży i rentowności - powiedział M. Fedorowicz.
Rozwój innych marek