Na piątkowym NWZA podjęto uchwałę, która zezwoliła spółce zaciągnąć 2 mln zł pożyczki od prezesa Jerzego Grabowieckiego. Jednak do transakcji doszło już kilka tygodni temu, dług został już nawet uregulowany (nie było o tym mowy w raporcie bieżącym). Walne zgromadzenie było więc jedynie formalnością - kodeks spółek handlowych wymaga zgody akcjonariuszy na pożyczenie pieniędzy od członka zarządu.

Na NWZA JC Auto pojawiła się osoba, dysponująca 364 tys. głosów (4,8 proc.) i sprzeciwiła się uchwale. J. Grabowiecki ma 3,8 mln głosów (50,7 proc.). - Jak już wcześniej mówiłem, kwestia pożyczki nie wzbudziła zainteresowania wśród akcjonariuszy - komentuje szef JC Auto. Prezes Grabowiecki wspomógł firmę mimo zapisu w prospekcie, że już nie będzie tego robić. Tym razem szybki zastrzyk gotówki był potrzebny w związku z atrakcyjną ofertą, którą przedstawił jeden z kontrahentów. Transakcja była również tańsza od kredytu bankowego.

W ubiegłym tygodniu spółka zawarła z Fortis Bank Polska umowę kredytową do 35 mln zł. JC Auto będzie mogło korzystać z pieniędzy do 11 kwietnia przyszłego roku.