Pierwszy zakład produkujący biodiesla powstanie na terenie toruńskiej Elany należącej do giełdowego Boryszewa (kontroluje go Roman Karkosik, który jest też głównym inwestorem Skotanu). Druga fabryka powstanie na terenie Krakowskiego Parku Technologicznego (Specjalna Strefa Ekonomiczna). W kolejnym tygodniu firma powinna poinformować o otrzymaniu od Urzędu Regulacji Energetyki koncesji na produkcję paliw. - To najważniejsza z koncesji, o jakie się staraliśmy. Jej uzyskanie otwiera nam drogę do wdrożenia technologii produkcji estrów metylowych - mówi Grzegorz Ślak, prezes Skotanu. - Przed komunikatem nie mogę informować o szczegółach dotyczących naszej przyszłej produkcji. Sądzę, że o wyborze technologii rynek zostanie poinformowany w ciągu miesiąca - dodaje prezes.

W odpowiedzi na ostatnie informacje kurs poszybował w górę. We wtorek jeden walor został wyceniony na 50 zł (wzrost o 34 proc.). Wczoraj akcje zyskały 4 proc. i kosztowały 52 zł. Spółka, która na razie nic nie produkuje i ma ambitne plany, warta jest ponad 2,5 mld zł, czyli tyle co pół Grupy Lotos (uwzględniając w wycenie nowe walory). - Cały czas podtrzymuję, że firma będzie bardzo zyskowna, gdy już zacznie produkcję. Można też powiedzieć, że jestem gwarantem sukcesu Skotanu. Wiem, co robię, i ile można na tym zarobić. Przerabiałem to już w Rafinerii Trzebinia - twierdzi G. Ślak.

Skotan zamierza produkować estry metylowe - komponent do paliwa używanego w silnikach Diesla. Zakłady będą wytwarzać 250 tys. ton estrów rocznie. Wartość instalacji, jakie chce postawić Skotan przy pomocy Alchemii, przekracza 200 mln zł. Zdaniem Grzegorza Ślaka, w przyszłym roku Skotan ma zarobić 74,8 mln zł netto, a w 2008 r. - prawie 212 mln zł.