Prognozy Sfinksa na 2006 r. mówią o zwiększeniu przychodów o 39 proc., do 165 mln zł, w porównaniu z zeszłym rokiem. Zysk z działalności operacyjnej wyniesie 22,3 mln zł (+49 proc.), a netto 11,8 mln zł (+60 proc.). Na poprawę rentowności wpłyną przede wszystkim wyniki sieci Chłopskie Jadło, adresowanej do zamożnych klientów. Poza tym spółce udało się wynegocjować nowe warunki kredytowania, dzięki czemu obniżyła koszty finansowe.
Prognoza uwzględnia również rozwój obu sieci. Liczba Sphinksów wzrośnie w tym roku o 14 lokali (obecnie jest ich 79). Sieć Chłopskiego Jadła zwiększy się zaś o cztery placówki (teraz jest siedem). - To bezpieczne plany. Już jesteśmy bliscy podpisania ośmiu umów na otwarcie restauracji Sphinx oraz trzech pod szyldem Chłopskie Jadło - mówi Przemysław Szymański, wiceprezes Sfinksa. W planach na ten rok jest też pozyskanie klientów podróżujących. Jeden z otwieranych w tym roku Sphinksów zlokalizowany zostanie przy ważnym szlaku komunikacyjnym. - Zobaczymy, czy ta formuła się sprawdzi - zaznacza P. Szymański. Wobec tak bogatych planów, ewentualne wyjście z restauracjami za granicę zarząd zostawia na razie na później. - W tym roku nie starczy nam na to czasu - wyjaśnia wiceprezes.
Zarząd zapewnia, że plany inwestycyjne zostaną zrealizowane niezależnie od powodzenia planowanej oferty publicznej Sfinksa. Potrzeba na to 16-17 mln zł. Trzy czwarte tej kwoty pochodzić będzie z kredytu. Reszta to środki własne, które zostały już w tym celu zabezpieczone. - Pozyskane na giełdzie fundusze pozwolą po prostu przyspieszyć tempo rozwoju w kolejnych latach - zauważa P. Szymański. Wtedy liczba nowych lokali otwieranych w ciągu roku zwiększy się do 25 dla marki Sphinx i sześciu dla Chłopskiego Jadła.
Pod koniec marca Sfinks złożył w KPWiG prospekt emisyjny. - Komisja zwróciła się do nas o dodatkowe, drobne wyjaśnienia. Przygotowaliśmy już odpowiedzi - twierdzi wiceprezes Szymański. Spółka chciałaby zadebiutować na giełdzie jeszcze przed wakacjami. Z emisji chce pozyskać kilkanaście milionów złotych. Prawie 32 proc. akcji Sfinksa jest w posiadaniu funduszu Enterprise Investors. Czy ten sprzeda swoje papiery w ofercie? - EI zainwestował w naszą spółkę już cztery lata temu. Jest wysoce prawdopodobne, że zechce zrealizować zyski - przewiduje P. Szymański. Akcje Sfinksa zaoferuje CDM Pekao.