Na walnym pojawiło się 78 podmiotów, które dysponowały łącznie nieco ponad 833,56 mln akcji (i głosów), czyli blisko 60 proc. kapitału firmy. Największą siłą głosów dysponował France Telecom, strategiczny inwestor TP (ma blisko 665 mln walorów).
Zgromadzonych przywitał Jan Kulczyk, przez wiele lat jeden z większych akcjonariuszy i przewodniczący rady nadzorczej TP. Podziękował akcjonariuszom i menedżerom za ostatnich sześć lat, używając wielokrotnie określenia "okręt flagowy" w stosunku do TP i poinformował, że składa rezygnację. - Zmienił się układ właścicielski. Kulczyk Holding sprzedał akcje i moja obecność w radzie nie ma już umocowania w akcjonariacie - stwierdził J. Kulczyk. - Wydaje mi się, że moje miejsce powinna zająć osoba niezależna - dodał i wskazał Andrzeja Koźmińskiego, rektora Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego (ojca). Formalnie tę kandydaturę na członka rady nadzorczej, jak i cztery inne, zgłosił później przedstawiciel France Telecom.
Nie zajęli się
sprawą pracownika
Po wystąpieniu Kulczyka, przewodniczący WZA, prawnik Jerzy Modrzejewski zgodnie z procedurą spytał, czy są propozycje zmian do zaproponowanego przez zarząd porządku obrad. Owszem była. Jedna. Zgłosił ją Leszek Napiórski, wieloletni pracownik TP Emitela, spółki zależnej TP, zwolniony w 2004 r. Wniósł o dopisanie do porządku obrad uchwały o powrotnym przyjęciu go do pracy. - Chciałbym znowu pracować w TP - mówił na walnym zgromadzeniu. A nam w przerwie tłumaczył, że próbuje wszystkich możliwości. Walne nie zgodziło się na zmianę porządku obrad. Na "nie" padło ponad 729,4 mln głosów, w tym na pewno pula FT.