Giełdowy producent i dzierżawca szalunków oraz deskowań zanotował w pierwszym kwartale 24,67 mln zł przychodów. To o ponad 9 proc. więcej niż rok temu (22,49 mln zł). A początek roku jest dla grupy Baumy zwykle najgorszy. Firma podaje, że w 2005 r. przychody w I kwartale stanowiły 22,8 proc. rocznych wyników. Spółka wskazuje na to, że w tym roku szczególnie wysokie przychody uzyskała z usług dzierżawy szalunków. Były one aż o ok. 39 proc. wyższe od osiągniętych w I kwartale 2005 roku. Grupa Baumy wypracowała też wyższy wynik operacyjny: blisko 5,6 mln zł w porównaniu z 4,53 mln zł w pierwszym kwartale 2005 r.

Mimo długiej zimy, która opóźniła prace budowlane, giełdowe przedsiębiorstwo zarobiło na czysto w pierwszych trzech miesiącach tego roku więcej niż w analogicznym okresie 2005 r. Zysk wzrósł o blisko 16 proc., do 3,79 mln zł z 3,27 mln zł rok temu. Warto wspomnieć, że ubiegły rok był dla dzierżawcy szalunków i deskowań rekordowy. Przychody Baumy przekroczyły wtedy 98 mln zł (wzrost o 20 proc. w porównaniu z 2004 r.), zysk operacyjny sięgnął 25,3 mln zł (+101 proc.), a zysk netto 18,2 mln zł (+69 proc.).

Firma sporo zainwestowała, szykując się na boom w budownictwie. Tylko w tym roku zaciągnęła kredyty na łączną sumę 23 mln zł. Pieniądze te przeznaczy w całości na zakup środków trwałych - m.in. szalunków budowlanych, które następnie zamierza dzierżawić wykonawcom.

Inwestorzy pozytywnie zareagowali na informacje o poprawie wyników. Na wczorajszym zamknięciu walor Baumy kosztował 52 zł po 5,7-proc. wzroście.