Szanse, że w czerwcu sąd zajmie się sprawą sprzedaży akcji Polkomtela, są niewielkie - mówił wczoraj przedstawiciel duńskiego operatora w zastępstwie Henninga Vesta, prezesa TDC Mobile International.
W lutym TDC wystawił na sprzedaż akcje operatora sieci Plus GSM i nadal jest przekonany, że składając ofertę pozostałym właścicielom Polkomtela (w tym PKN Orlen i KGHM), postępował zgodnie z jego statutem. Vodafone, drugi zagraniczny akcjonariusz operatora, jest innego zdania. Skierował sprawę do wiedeńskiego arbitrażu, a w Polsce wywalczył blokadę na akcjach Plusa.
Vodafone ujawnił, że chodzi o paragraf statutu, zgodnie z którym, cenę w takiej ofercie ustalają wszyscy akcjonariusze, a jeśli nie dojdą do porozumienia, powinni powołać biegłego, który dokona takiej wyceny. Przedstawiciel TDC tłumaczył wczoraj, dlaczego biegłego nie wyłoniono. - Statut Plusa jest niejednoznaczny. Nie określa, ile czasu mają akcjonariusze na ustalenie ceny ani jak długo ma pracować biegły. W ten sposób można by czekać w nieskończoność - argumentował. - Cena, którą ostatecznie zaproponowaliśmy, nie była najwyższa, z przedstawionych przez strony - dodał. TDC chce za każdą ze swoich akcji 214,04 euro.
Nie ma raczej szans na powtórzenie procedury ofertowej. - 5 na 6 akcjonariuszy Polkomtela jest zgodnych. Tylko Vodafone jest innego zdania - mówił. Sugerował, że celowo dąży on do opóźnienia transakcji, licząc, że w tym czasie stanie się coś dla nich korzystnego: np. zmieni się rząd albo uda się porozumieć z polskimi akcjonariuszami.
10 marca TDC i polskie firmy podpisały wstępną umowę, na mocy której Duńczycy mają im sprzedać część pakietu. - Jeśli Vodafone zdecyduje się podpisać umowę na takich samych warunkach - zapraszamy - mówił przedstawiciel TDC.