Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo zaskoczyło giełdowych inwestorów informacją, że jednostkowy zysk netto spółki jest prawie o 160 mln zł większy niż wcześniej szacowano. Ostateczne dane po audycie wykazały, że w 2005 r. sama spółka zarobiła 1,13 mld zł, w porównaniu z 746,7 mln zł zysku rok wcześniej. Zysk na poziomie grupy sięgnął 927,6 mln zł, a nie 812 mln zł, jak podawano wcześniej.
Kto zyska?
Giełdowi gracze zareagowali na te informacje entuzjastycznie. Na czwartkowym zamknięciu papiery gazowego potentata wzrosły o 5,43 proc., osiągając poziom 4,08 zł. Czy zwyżka kursu jest uzasadniona?
- Wzrost zysku jest czysto księgowy. Jednak dzięki niemu spółka może wypłacić wyższą dywidendę. Stąd skok kurs akcji - wyjaśnia Pawluk. To dobra wiadomość głównie dla największego akcjonariusza, Skarbu Państwa (ma 84,75 proc. kapitału). Oczekuje się, że może on przeforsować wniosek o przeznaczenie na dywidendę nawet 100 proc. ubiegłorocznego skonsolidowanego zysku netto firmy. Skarb Państwa pobierze ją w postaci majątku (aktywów przesyłowych, które trafią do Gaz-Systemu). Inwestorzy giełdowi dostaną gotówkę.
Związki grożą strajkiem