Zarówno inwestorzy, jak i analitycy z zainteresowaniem czekali na wyniki Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa za pierwsze trzy miesiące roku. Główną kwestią, która ich zastanawiała, było to, jak na rezultaty spółki wpłynęła wyjątkowo długa i ciężka zima oraz wysokie ceny ropy. Okazało się, że oba czynniki nie zaszkodziły firmie. W pierwszym kwartale zarobiła ona nieco ponad 620 mln zł. To więcej niż oczekiwała większość analityków, którzy spodziewali się ok. 600 mln zł. - Spółka pozytywnie nas zaskoczyła - mówi Andrzej Pasławski, analityk BDM PKO BP. W porównaniu z początkiem 2005 r. PGNiG zarobiło o 76 mln zł więcej. - Trzeba jednak pamiętać, że dane nie są porównywalne z ubiegłorocznymi - podkreślił Flawiusz Pawluk z DM BZ WBK. Do lipca ubiegłego roku spółka uwzględniała jeszcze zyski części przesyłowej, wydzielonej później do Gaz-Systemu. Teraz otrzymuje opłaty za dzierżawę majątku. Z drugiej jednak strony płaci Gaz-Systemowi za przesył. - Koncern nie podaje danych na temat wolumenów sprzedaży, co utrudnia właściwą ocenę wyników - mówi Andrzej Knigawka z ING Securities. - Na pewno na zysk pozytywnie wpłynął wynik operacji finansowych. Spółka ma już prawie 3,8 mld zł wolnej gotówki - dodał. 2,7 mld zł firma pozyskała z ubiegłorocznej emisji akcji, do tego doszedł ubiegłoroczny zysk - ponad 1 mld zł.

Największy wkład w wyniki koncernu ma segment wydobycia i produkcji. "Wzrost wyniku na tej działalności o 86,2 proc. w pewnym stopniu zrekompensował utraconą marżę generowaną w I kw. 2005 roku na działalności przesyłowej (wydzielonej ze struktury grupy) oraz pogorszenie wyników na działalności obrotu gazem pochodzącym z importu" - tłumaczy spółka. Zdaniem Pasławskiego, wysokie zyski spółka zawdzięcza głównie ciężkiej i wyjątkowo długiej zimie oraz - paradoksalnie - przerwom w dostawach rosyjskiego gazu spowodowanym konfliktem ukraińsko-rosyjskim. - Zimowe mrozy spowodowały zwiększenie sprzedaży gazu, a niedobory gazu z Rosji, który jest droższy od krajowego, zmniejszyły jego udział w sprzedaży ogółem - wyjaśnił Pasławski. Spółka kupuje surowiec po cenach rynkowych, jednak nie może w pełni przenieść podwyżek na klientów, gdyż na każdą zmianę taryf musi się zgodzić Urząd Regulacji Energetyki. - Podwyżki, jakie zaaprobował Urząd, nie rekompensują przeciętnego kosztu pozyskania gazu - ocenia Knigawka. Również odbiło się to na zysku operacyjnym, który w I kwartale tego roku spadł o prawie jedną czwartą do 792,9 mln zł z 1,05 mld zł na początku 2005 r. Jednak jak podkreślają analitycy, głównym czynnikiem, który obniżył wynik operacyjny, jest wydzielenie części przesyłowej. Przychody spółki wzrosły o prawie 35 proc., do 5,1 mld zł.

Inwestorzy pozytywnie przyjęli opublikowane w poniedziałek wieczorem wyniki koncernu. Po spadku w pierwszych minutach sesji notowania akcji zaczęły rosnąć i zakończyły dzień na poziomie 4,05 zł.