Główni akcjonariusze Lubawy (dysponujący ponad 20 proc. kapitału) analizują zaangażowanie spółki w budowę sieci hoteli dwugwiazdkowych. Nieruchomości są trzecią branżą, poza chemiczną i wojskową, którą interesuje się firma. Witold Jesionowski, prezes Lubawy, na razie nie chce wypowiadać się na temat ewentualnej inwestycji. - Pomysły wiodących akcjonariuszy zawsze są dokładnie brane pod uwagę - twierdzi prezes. - Oferta zostanie przedłożona radzie nadzorczej podczas najbliższego posiedzenia - mówi Krzysztof Fijałkowski (ma 14,5 procent walorów spółki). Prawdopodobnie rada pozytywnie ustosunkuje się do tej propozycji, biorąc pod uwagę, że Fijałkowski jest jednocześnie przewodniczącym tego organu.

Budowa hoteli jest już realizowana przez firmę, która szuka teraz partnera finansowego. Akcjonariusze Lubawy chcą, aby giełdowa spółka dołączyła do tego projektu. Chodzi o budowę 40 hoteli w naszym kraju w ciągu najbliższych czterech lat. Jeden już funkcjonuje w Bydgoszczy, a kolejne dwa mają być wkrótce otwarte w Łodzi i Szczecinie. - Byłaby to największa z dotychczasowych inwestycji Lubawy - uważa Krzysztof Moska (ma 7 proc. akcji spółki). Nie chciał jednak ujawnić, o jaką kwotę chodzi. Zaangażowanie spółki w ten projekt wiązałoby się prawdopodobnie z koniecznością przeprowadzenia kolejnej emisji. Można się spodziewać, że gdyby doszło do głosowania, wiodący akcjonariusze z pewnością poparliby emisję.

Z posiadanych przez Moskę opracowań wynika, że inwestycja byłaby wysoce rentowna. Analizy opierają się na funkcjonującym już jednym obiekcie, gdzie średnie wykorzystanie miejsc hotelowych jest na poziomie 80 proc. Średnia cena noclegu wraz ze śniadaniem to 125 zł. Hotel jest nastawiony głównie na pracowników wyjeżdżających w delegację.

Lubawa negocjuje także warunki objęcia 50 proc. przedsiębiorstwa produkcyjno-handlowego Kama, wytwarzającego mundury dla wojska, policji oraz straży granicznej. Do transakcji mogłoby dojść w drugiej połowie roku. Wcześniej Kama przekształci się w spółkę akcyjną. W ostatnich dwóch latach przedsiębiorstwo uzyskiwało około 55-60 mln zł przychodów ze sprzedaży, przy zysku netto 7-8 mln zł. W tym roku Kama zawarła już umowy z Agencją Mienia Wojskowego na około 60 mln zł.

Informacja o rozmowach z Kamą nie wywołała istotnej reakcji inwestorów Lubawy. Wczoraj kurs spółki wzrósł o 1,1 proc. do 4,80 zł.