Plany przekształceń, a następnie sprzedaży Zakładów Azotowych Puławy, Kędzierzyn i Tarnów Mościce oraz Zakładów Chemicznych Police, Organika-Sarzyna i Zachem

Powstały 4 lata temu. Koncepcje się zmieniały, a ich realizacja stała w miejscu. Dopiero rząd Marka Belki podjął w ubiegłym roku działania - wprowadził Police i Puławy na giełdę. Jednocześnie rozpoczął proces prywatyzacji pozostałych firm. Moment okazał się dobry - Police i Puławy udanie zadebiutowały na GPW, a w przetargu na zakup pozostałych firm zgłosiło się kilkunastu inwestorów.

Poprawiająca się koniunktura i wzrost popytu na chemię sprzyjały negocjacjom. Ostatecznie Nafta Polska za 80-proc. pakiety czterech spółek wynegocjowała w sumie 675 mln zł. Jednak z punktu widzenia ZAK, ZAT, Sarzyny i Zachemu najważniejsze jest to, że przyszli właściciele, Ciech i PCC, zobowiązali się do zainwestowania w nie ponad 1 mld zł. Realizacja zobowiązań oznacza dla spółek szansę na przetrwanie, rozwój lub co najmniej spokojną przyszłość.

Przyszli i jak dotąd niedoszli inwestorzy spółek WSCh - Ciech i PCC - są zaniepokojeni sytuacją. - Opóźnienie finalizacji procesu nabycia ZAK i ZAT stwarza zagrożenie możliwościom zrealizowania naszych zobowiązań inwestycyjnych - mówi Marzena Ambroziak, doradca zarządu PCC. Podkreśla, że w najbliższym czasie, miźdzy innymi ze względu na znaczący wzrost kosztów podstawowych surowców (m.in. ropy i gazu), może nastąpić dekoniunktura w branży WSCh.

Ciech najbardziej obawia się o Zachem. Do czasu finalizacji transakcji giełdowa spółka nie rozpocznie inwestycji w bydgoskich zakładach. - To zwiększy dystans firmy do konkurencji - mówi Marek Klat, rzecznik Ciechu. Wskazuje na przykład BorsodChemu, który - podobnie jak Zachem - oferuje TDI (służy do produkcji pianek wykorzystywanych m.in. w przemyśle samochodowym i meblarskim). Węgierska spółka, notowana na GPW, już na przełomie III i IV kw. zwiększy produkcję z 80 tys. do 90 tys. ton rocznie. W 2009 r. planuje jej wzrost do 250 tys. t. Ciech nie wyklucza, że gdyby finalizacja sprzedaży Zachemu przedłużała się, a warunki rynkowe zmieniły siź na niekorzyść firmy, rozważy zasadność przejmowania Zachemu. W takim przypadku spółki wróciłyby do punktu wyjścia.