BorsodChem w kwietniu wybrał Kaya Guglera na prezesa, aby wprowadzić w życie długoterminową strategię, która uczyniłaby firmę jednym z najważniejszych producentów plastikowych surowców MDI i TDI oraz pozwoliła jej skoncentrować się przede wszystkim na przetwórstwie.

"Jeśli patrzy się na inwestycje w przetwórstwo, to trzeba myśleć o firmie z europejsko-globalnym zasięgiem" - powiedział w wywiadzie udzielonym Reuterowi Gugler. BorsodChem nie planuje inwestować w produkcję PVC, ponieważ marże w tym sektorze są mniejsze, ale brałby pod uwagę przejęcie mniejszego producenta PVC, powiedział Gugler. "Jeśli połączy się dwóch producentów PVC, można stworzyć jeszcze mocniejszego producenta" - powiedział.

"(Ale) nie będziemy płacić 100 milionów euro za jedną ze spółek, o których mówi się w Europie Środkowej" - dodał. Gugler powiedział również, że w drugim kwartale BorsodChem odnotuje najwyższy zysk netto w tym roku, a trzeci kwartał będzie najsłabszy ze względu na niski popyt w lecie i rutynowe zamknięcia fabryk w celu konserwacji.

"Kiedy patrzy się na naszą dochodowość, duża cześć tego jest zależna od miesiąca, kiedy zamykamy nasze fabryki, a będziemy musieli to zrobić w lipcu" - powiedział. "Tak czy inaczej, popyt latem jest niski" - dodał. Gugler powiedział także, że wyniki w drugim kwartale są przeważnie lepsze niż te w pierwszym i na razie wszystko wskazuje na to, że w tym roku będzie podobnie. "Mam tylko kwietniowe wyniki i wyglądają one całkiem obiecująco" - powiedział. W pierwszym kwartale zysk spółki wyniósł 2,47 miliarda forintów (11,93 miliona dolarów). Gugler twierdzi również, że roczne przychody firmy przekroczą 1 miliard dolarów.

((Tłumaczył: Paweł Janowski; Redagował: Piotr Skolimowski; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))