Minister skarbu Wojciech Jasiński zadeklarował, że chce, aby oba notowane na warszawskiej giełdzie zakłady chemiczne - Police i Puławy - pozyskały inwestorów strategicznych.
- Chciałbym, aby w tych spółkach był inwestor strategiczny, ale jest to na razie w fazie rozważań i prac studialnych - stwierdził cytowany przez agencję Reutera minister skarbu państwa. W każdej z tych firm udział MSP przekracza 70 proc.
O tym, że resort będzie prywatyzować spółki tzw. wielkiej syntezy chemicznej w tym właśnie Police i Puławy, Wojciech Jasiński wspomniał już, występując w Sejmie w połowie maja. Dodał wówczas, że sprzedaż spółek nowym inwestorom musi służyć wzrostowi gospodarczemu, a nie ratowaniu finansów publicznych.
Kto mógłby zostać inwestorem w Puławach i w Policach? W pierwszym przypadku być może resort zdecyduje się na sprzedaż spółki Polskiemu Górnictwu Naftowemu i Gazownictwu. Wówczas MSP de facto nie straciłoby kontroli nad Puławami, bo samo PGNiG w 84,75 proc. jest kontrolowane przez państwo.
Na podobnej zasadzie MSP mogłoby poszukiwać inwestora dla Polic. Na preferowanego kandydata może wyrastać Ciech, o ile powróci do idei rozbudowy produkcji nawozów. I w tym przypadku nie można do końca mówić o prywatyzacji. Największym akcjonariuszem Ciechu jest państwowa Kompania Węglowa, która ma 36,68 proc. akcji. Kolejne ponad 6 proc. papierów Ciechu jest kontrolowane przez, także państwową, Grupę PZU.