"Za rok-dwa sięgniemy po następna porcję pieniędzy. Jeszcze jednak jest za wcześnie, by mówić o konkretnych kwotach. Najpierw musimy wykorzystać środki, które pozyskamy z warszawskiej giełdy na dalszą budowę sieci Sfinksa i Chłopskiego Jadła" - dodał.
Prawa do akcji serii F Sfinks Polska zadebiutowały w czwartek na warszawskiej giełdzie ceną 28,00 zł, równą cenie emisyjnej, podobnie jak akcje sprzedawane. Oferta publiczna objęła 500.000 akcji nowej emisji (seria F) oraz 2.779.622 akcji sprzedawanych przez Polish Enterprise Fund, który przed ofertą publiczną posiadał 31,66% akcji.
"Jesteśmy bardzo zadowoleni z pierwszych notowań. Ustaliliśmy widełki na poziomie 23-28 zł, a inwestorzy zapłacili górną cenę" - powiedział Mikołajczyk.
Sfinks Polska chciał pozyskać z emisji publicznej od 9,2 do 14,0 mln zł. Cena emisyjna 28 zł oznacza wpływy na poziomie 14 mln zł. Środki z oferty spółka przeznaczy na rozwój sieci restauracji Sphinx oraz Chłopskie Jadło. W latach 2006-2008 r. rocznie będzie otwieranych po ok. 20-26 nowych restauracji.
Celem ekspansji zagranicznej spółki będzie południe Europy, zapowiedział też prezes.