Spółka zarządzająca paryskimi portami lotniczymi Roissy Charles de Gaulle i Orly w piątek zadebiutowała na giełdzie. Początkowo cena akcji, które w pierwotnej ofercie publicznej sprzedano po 45 (inwestorom instytucjonalnym) i 44 euro (inwestorom indywidualnym), wzrosła do 46,8 euro, ale po kilku godzinach zwyżka wynosiła tylko 1,2 proc.

W ofercie firma Aeroports de Paris pozyskała 1,12 miliarda euro. W spółce z tej kwoty pozostanie 526 mln euro, kasę państwa zaś zasili 591 mln euro. Jest możliwość sprzedaży dodatkowej puli walorów. Jeśli ta opcja zostanie zrealizowana, ADP pozyska jeszcze 74 mln euro, a skarb państwa 95 mln euro. Ponadto ten ostatni dostanie też 114 mln euro, jeśli akcje kupią pracownicy ADP.

Inwestorzy ulokowali pieniądze w akcjach ADP, gdyż liczą, że Roissy, drugi po Heathrow najbardziej ruchliwy port w Europie, poradzi sobie z konkurencją (głównie Frankfurt) i będzie osiągać coraz lepsze wyniki finansowe. Firma francuska chce przyspieszyć realizację planów rozwoju. W latach 2006-2010 inwestycje ADP pochłoną 2,7 mld euro.

Firmy zarządzające lotniskami to łakomy kąsek. Niedawno zakończyła się batalia o brytyjską firmę BAA między Ferrovialem a bankiem Goldman Sachs. Wygrał Ferrovial, który zapłaci 10,1 mld funtów.

Bloomberg