Grupa kapitałowa Hutmenu produkującego rury, druty i pręty ma nowego prezesa. Został nim Andrzej Libold, który przez cztery lata kierował rzeszowskim Zelmerem, a ostatnio był wiceprezesem Chemifarbu. Za najważniejszy cel stawia sobie zwiększenie wartości spółki i grupy kapitałowej. Zamierza dążyć do niego m.in. poprzez restrukturyzację kosztów, wzrost sprzedaży wyrobów nieżelaznych i poprawę rentowności. - Przy realizacji tych zadań będziemy ściśle współpracować z radą nadzorczą. Chcę przyspieszyć restrukturyzację grupy kapitałowej i niezbędne inwestycje - mówi A. Libold.
Nowy prezes obiecuje, że działania władz będą przejrzyste, a wyniki lepsze niż dotychczas. Przypomnijmy, że w 2004 i 2005 r. spółka i cała grupa generowały straty. Dopiero pierwszy kwartał tego roku przyniósł zyski. - Spełnię oczekiwania inwestorów. Gdybym nie wierzył w sukces, prawdopodobnie nie zdecydowałbym się kierować Hutmenem - uważa A. Libold. Czy uda mu się spełnić składane deklaracje, pokażą najbliższe miesiące.
Powołanie nowej osoby do kierowania Hutmenem nie rozwiązuje jeszcze wszystkich problemów kadrowych, w spółkach należących do Romana Karkosika. Rezygnację z funkcji prezesa Boryszewa i Impexmetalu złożył z dniem 30 czerwca Krzysztof Sędzikowski.