Redan nadal negocjuje z trzema bankami (BRE, Pekao oraz Millennium) restrukturyzację około 85 mln zł przeterminowanych zobowiązań. Negocjacje chciałby zakończyć przed upływem tego miesiąca. Banki zobowiązały się, że do tego czasu nie podejmą żadnych działań egzekucyjnych wobec spółki. Czy firma może zbankrutować? - Jeśli dojdziemy do porozumienia z bankami, to nie ma podstaw, żeby o tym myśleć - powiedział Bogusz Kruszyński, dyrektor finansowy i członek zarządu Redanu. Jednocześnie spółka chcąc ograniczyć zadłużenie, rozważa możliwość sprzedaży części sieci salonów firmowych. Potrzebuje też pieniźdzy na rozwój pozostałych segmentów swojej działalności. - Jeśli pojawią się ciekawe propozycje biznesowe, będziemy je analizować - stwierdził P. Kulawiński. Na razie nie prowadzi rozmów w tej sprawie.
Nie będzie postępowania
naprawczego
Redan handlujący odzieżą przez sieć sklepów Troll i Top Secret już od kilku miesięcy starał się wydłużyć terminy spłat zobowiązań. Negocjacje miały się zakończyć w maju, kiedy dobiegały terminy wymagalności. Giełdowa spółka była wtedy przekonana, że dogada się z bankami. - Na dzień przed planowanym podpisaniem porozumienia Bank Millennium postawił nowe warunki, które nie zostały zaakceptowane przez pozostałe dwa banki - stwierdził Piotr Kulawiński, prezes Redanu. Dlatego spółka złożyła do sądu wniosek o rozpoczęcie postępowania naprawczego. Chciała w ten sposób skorzystać z pewnych przywilejów. Wszczęcie postępowania naprawczego powoduje, że spłata zobowiązań i naliczanie odsetek jest zawieszone. Dodatkowo wstrzymane zostają również postępowania egzekucyjne, a nowe nie mogą być podjęte.
Sąd nie zgodził się jednak na rozpoczęcie procesu naprawczego. Uzasadnił to tym, że zobowiązania stały się wymagalne przed rozpatrzeniem wniosku. - Naszym zdaniem, złożyliśmy wniosek w terminie - powiedział B. Kruszyński. Spółka nie zamierza jednak odwoływać się od postanowienia sądu. Dlatego Redan nadal stara się dojść do porozumienia z bankami. Twierdzi, że tym razem się uda. Na czym zarząd spółki opiera swój optymizm? - Bank częściowo wycofał się ze swoich żądań, a my częściowo je uwzględniliśmy - wyjaśnił B. Kruszyński. - Pozostały nam do uzgodnienia tylko prawne zapisy. Jesteśmy przekonani, że porozumienie z bankami zostanie zawarte - dodał.