Reklama

Duży apetyt na błękitne paliwo

Czy węgierski EMFESZ przejmie dużą część dostaw gazu do Polski? Wiele zależy od tego, co zrobi borykające się z problemami kadrowymi Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo

Publikacja: 01.07.2006 07:31

Przed profesorem Mieczysławem Puławskim, który do czasu wyboru prezesa w konkursie ma kierować Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem, stoi trudne zadanie. Ma dopilnować, aby do momentu rozstrzygnięcia konkursu, co powinno nastąpić około 12 września, spółka funkcjonowała prawidłowo. Na początek będzie musiał stawić czoło problemowi zapewnienia niezbędnych dostaw gazu.

Wygasająca umowa

PGNiG podpisało w ubiegłym roku z firmą RosUkrEnergo umowę zakupu 3,16 mld metrów sześc. błękitnego paliwa z Turkmenistanu i środkowej Azji. Kontrakt, dzięki któremu koncern pozyskuje 19 proc. sprzedawanego gazu, wygasa z końcem tego roku. Czy zostanie przedłużony? Z naszych informacji wynika, że nie toczą się w tej sprawie żadne negocjacje. - Bez komentarza - mówi Tomasz Fill, rzecznik PGNiG. Poprzedni zarząd polskiej spółki twierdził, że porozumienie z RosUkrEnergo jest jednym z najkorzystniejszych pod względem cenowym. Od tego czasu ceny gazu znacznie wzrosły.

Jak się okazuje, miejsce polskiego potentata chce zająć zarejestrowana na Węgrzech spółka EMFESZ, która stara się wejść na polski rynek sprzedaży gazu. - Jeżeli PGNiG zrezygnuje z tych dostaw, to chcielibyśmy je przejąć. Prowadziliśmy już w tej sprawie nieformalne rozmowy z RosUkrEnergo - powiedział "Parkietowi" Borys Szestakow, rzecznik EMFESZ.

Węgierski łącznik?

Reklama
Reklama

Podbój naszego rynku węgierski koncern rozpoczął w marcu, podpisując umowę na dostawy gazu do Zakładów Azotowych Puławy. Już wtedy firma zapowiadała, że to nie koniec. Przejęcie kontraktu z RosUkrEnergo może być kolejnym krokiem. Negocjacje w tej sprawie mogą nie być trudne, biorąc pod uwagę fakt, że większościowy akcjonariusz EMFESZ-u, Dimitrij Firtasz, jest jednocześnie dużym udziałowcem RosUkrEnergo (ma 45 proc. kapitału). Niedawno zapowiadał, że chce, aby EMFESZ sprzedawał na polskim rynku 3 mld metrów sześciennych gazu rocznie(przy zapotrzebowaniu ok. 13,5 mld metrów sześc.). - Jeśli uda nam się przejąć ten kontrakt, to pozyskany w ten sposób gaz chcielibyśmy sprzedać w większości odbiorcom docelowym - stwierdził Szestakow. - Nie wykluczamy jednak, że część moglibyśmy odsprzedać PGNiG - dodaje Szestakow. Rzecznik PGNiG zapewnia, że nie ma zagrożenia dla ciągłości zaopatrzenia spółki w błękitne paliwo. - Prowadzimy rozmowy z kilkoma partnerami, nie dotyczy to jednak EMFESZ-u - powiedział nam Tomasz Fill.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama