Redan twierdzi, że dogadał się z trzema bankami (BRE, Pekao oraz Millennium) w sprawie restrukturyzacji około 85 mln zł przeterminowanych zobowiązań. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, miało to nastąpić najpóźniej do końca czerwca. Spółka sprzedająca odzież przez sieć salonów Top Secret, Troll i Textil Market nadal nie ma jednak jeszcze podpisanego porozumienia. - Warunki już uzgodniliśmy z przedstawicielami banków. Ci muszą uzyskać jeszcze formalną akceptację we własnych instytucjach - powiedział Bogusz Kruszyński, wiceprezes Redanu. Jego zdaniem, podpisania porozumienia można się spodziewać w tym albo następnym tygodniu.
Banki potwierdzają, że porozumienie zostało wynegocjowane. - Z naszej strony konieczna jest jeszcze zgoda komitetu kredytowego - powiedział Paweł Wróbel, rzecznik BRE Banku. Pozostałe banki podkreślają, że wszystko idzie w dobrą stronę i porozumienie powinno zostać wkrótce podpisane. W minionym tygodniu banki przedłużyły o piętnaście dni (do połowy lipca) swoje deklaracje o niepodejmowaniu żadnych działań egzekucyjnych wobec giełdowej spółki.
Brak podstaw do optymizmu
Projekt porozumienia zakłada, że będzie ono obowiązywać do końca kwietnia 2007 r. Do końca tego roku Redan ma spłacić bankom około 30 mln zł. Blisko połowa tej kwoty ma pochodzić ze sprzedaży firmowego biurowca, zlokalizowanego w centrum Łodzi. - Dalsze warunki spłat będziemy ustalać w przyszłym roku, gdy będziemy już znać nasze wyniki finansowe - stwierdził B. Kruszyński.
Spółka nie przedstawiała prognoz, a wiceprezes spółki nie chciał przedstawić swoich oczekiwań. Piotr Kulawiński, prezes Redanu, powiedział jedynie, że tegoroczne wyniki będą lepsze niż osiągnięte w poprzednim roku. Nie jest to jednak zbyt optymistyczne stwierdzenie w sytuacji, gdy grupa Redanu zakończyła ubiegły rok stratami sięgającymi 23 mln zł przy blisko 250 mln zł przychodów ze sprzedaży. - W tym roku chcemy uporządkować naszą sytuację, ale myślimy też o rozwoju - dodał P. Kulawiński.