Komisja Papierów Wartościowych i Giełd podtrzymuje, że prospekt Actionu jest rzetelny. Na ewentualne braki w dokumencie wskazywał Paweł Tanajno, kiedyś wspólnik Piotra Bielińskiego, prezesa Actionu. Zarząd zaprzeczył jego doniesieniom. Nie przełożył oferty i spotyka się z inwestorami instytucjonalnymi. To do nich ma trafić 80 proc. sprzedawanych walorów, czyli 3,6 mln sztuk. Do inwestorów indywidualnych skierowane jest 900 tys. akcji. Cena emisyjna papierów zostanie ustalona po zbudowaniu księgi popytu i podana 5 lipca. Zarządzający funduszami inwestycyjnymi nie chcą się na razie wypowiadać na temat atrakcyjności oferty Actionu ani tego, czy zamierzają kupować akcje spółki.
Dobre prognozy
Analitycy BDM PKO BP, który jest oferującym, wycenił akcje Actionu na 19,19 zł. Z kolei współzarządzający ofertą DM Millennium wycenił walory dystrybutora sprzętu komputerowego na 20,8 zł. Analitycy DM Millennium podkreślają, że polski rynek IT rośnie co roku po kilkanaście procent i wiele wskazuje, że tak będzie przez następne kilka lat. Sprzęt komputerowy nadal stanowi ok. 55 proc. tego rynku. DM Millennium zaznacza, że spółka ma nowe kanały dystrybucji - przede wszystkim udział w przetargach publicznych.
Szansa na Ukrainie
Action działa też na rynku ukraińskim poprzez własne sieci handlowe, gdzie poza sprzętem komputerowym sprzedaje również sprzęt AGD/RTV, co przynosi firmie ponadprzeciętne zyski. "Prognozujemy wzrost przychodów z Action Ukraina o 74 proc. w roku 2006/2007 i 30 proc. w roku obrotowym 2007/2008. Tym samym udział Actionu Ukraina w sprzedaży całej grupy powinien wynieść za dwa lata 10,4 proc." - napisał autor raportu, Adam Zajler. DM Millennium przewiduje też dynamiczny wzrost przychodów spółki ze sprzedaży na bazie powstającej platformy internetowej.