Interferie, należące w 100 proc. do grupy KGHM, będą trzecią spółką turystyczną notowaną na warszawskiej giełdzie (po Orbisie i Travelplanet). Firma chce się pojawić na parkiecie jeszcze w sierpniu. Zbierze z rynku między 30 a 60 mln zł. Jeśli uda się plan maksimum, będzie to trzecia największa oferta pierwotna w tym roku.
Atrakcyjni sąsiedzi
Lubińska firma zarządza dziś 10 ośrodkami wypoczynkowymi oraz biurem turystycznym. Oferuje przede wszystkim usługi zdrowotno-turystyczne, które generują 34 proc. jej przychodów. Jej działalność koncentruje się w zachodniej Polsce. Takie uwarunkowania przyciągają przede wszystkim klientów zagranicznych, w szczególności z Niemiec. Liczba noclegów, z których skorzystali turyści z tego kraju, wzrosła od 2003 r. o 23 proc. - Nasza oferta jest dla nich bardzo atrakcyjna. Ceny są o dwie trzecie niższe niż w podobnych ośrodkach w Niemczech, a odległość, jaką trzeba pokonać, niewielka - podkreśla Mirosław Gojdź, prezes Interferii. Jego zdaniem, popyt ze strony niemieckich biur turystycznych jest tak duży, że niepotrzebne są nawet intensywne kampanie promocyjne na tym rynku.
Interferie idą na giełdę, ponieważ potrzebują pieniędzy na inwestycje. W latach 2006-2010 chcą na nie przeznaczyć ok. 100 mln zł. Poza pieniędzmi z emisji, firma będzie się posiłkować kredytami.
Pieniądze pójdą na rozbudowę bazy turystycznej, co pozwoli zwiększyć liczbę pokoi o 56 proc. W tym celu firma chce m.in. nabyć nowe obiekty wypoczynkowe w Świnoujściu i Kołobrzegu oraz rozbudować bazę noclegową Hotelu Bronit w Szklarskiej Porębie. Zostanie także poszerzona oferta usług zdrowotnych. Interferie planują również inwestować w markę. - Chcemy być rozpoznawani i kojarzeni z wysokim poziomem usług - tłumaczy prezes Gojdź.