Prawie 21 mln zł wyniosły w drugim kwartale skonsolidowane przychody producenta hydrauliki siłowej. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku wzrosły o 29 proc. W sumie obroty za pierwsze półrocze przekroczyły 39 mln zł. Zarząd na razie nie ujawnia zysku netto, ale prezes Wacław Kropiński twierdzi, że w tym przypadku wzrost wynosi 30 - 50 proc.- Na pewno dynamika jest wyższa niż w przypadku sprzedaży - dodaje.
Najszybciej, bo o 37 proc., wzrosła sprzedaż Hydrotoru, który jest największym podmiotem w grupie kapitałowej o tej samej nazwie (spółka matka odpowiada za 40 proc. obrotów grupy). Drugim jest Agromet z Lubania (35 proc.). Jego sprzedaż wzrosła o 5-7 proc.
Na rynku hydrauliki siłowej mobilnej prym wiodą producenci zagraniczni (łącznie mają 80 proc. polskiego rynku), ale wśród wytwórców krajowych grupa kapitałowa Hydrotor jest liderem. Produkcję krajową szacuje się na 140-150 mln zł rocznie, z tego 40 proc. przypada na Hydrotor. - Myślimy o przejęciu innych firm - mówi Kropiński, ale o szczegółach milczy.
Firma intensywnie rozwija kontakty za granicą. Dwa lata temu, gdy kurs dolara mocno spadł, przegrała z konkurencją chińską na rynku amerykańskim, ale odrobiła tę stratę, eksportując więcej do Unii Europejskiej. Hydrotor sprzedaje swoje urządzenia światowemu liderowi w produkcji pras do słomy, francuskiej firmie Claas. - To cenny odbiorca - zapewnia prezes Kropiński. Eksport jest dla Hydrotoru głównym sposobem na przetrwanie słabej krajowej koniunktury, która zawsze dotyka go w IV kwartale. Zimą w rolnictwie niewiele się dzieje, a to od branży rolniczej sytuacja giełdowej grupy w dużej mierze zależy.
Przejęcia