Reklama

Skotan złożył prospekt i obniżył prognozy

Nowy zarząd obniżył prognozę zysku na ten rok z 34,9 do 27,4 mln zł. Mocno skorygował też plany na następne lata

Publikacja: 22.07.2006 07:19

Skotan, kontrolowany przez Romana Karkosika, nie tylko obniżył prognozę na ten rok, ale i na przyszłe lata. W 2007 r. - zamiast 74,8 mln zł - planuje zarobić tylko 32,5 mln zł. Natomiast w 2008 r. zysk ma wynieść 187,6 mln zł (poprzednio 211 mln zł). W tym roku zysk netto zostanie osiągnięty głównie dzięki przeszacowaniu akcji Alchemii, które są w portfelu firmy.

Winne opóźnienia

Spółka obniżyła prognozę, bo później niż chciała zacznie produkować biopaliwa. Aktualnie planuje to na 2008 r. W poprzedniej prognozie mówiła o drugiej połowie 2007 r. Co jeszcze wpłynęło na obniżenie szacunków? W marcu Skotan przewidywał, że zacznie handlować paliwem w drugim kwartale br. Teraz poinformował, że najwcześniejszy termin to sierpień br.

W piątek po korekcie prog-noz wyników finansowych akcje Skotanu na początku sesji zwyżkowały o 5,5 proc. do 44,3 zł. W trakcie sesji kurs tracił. Ostatecznie na zamknięciu sesji wyniósł 41,7 zł (spadł o 0,7 proc.).

- Niestety, nie udało nam się tak szybko uzyskać pozwoleń administracyjnych, jak sądziliśmy. Później niż planowaliśmy uzgodniliśmy szczegóły z naszym dostawcą technologii, według której będziemy budować instalacje do produkcji estrów - mówi Jacek Kostrzewa, prezes Skotanu. Ponadto spółka zwiźkszyła planowane moce produkcyjne z 250 tys. ton do 300 tys. ton rocznie, co pociąga za sobą wyższe koszty przygotowania inwestycji.

Reklama
Reklama

Poprzednia prognoza została podana w marcu tego roku. Jej autorem był Grzegorz Ślak, ówczesny prezes giełdowej spółki. Aktualnie przebywa w areszcie. Ma przedstawione zarzuty dotyczące wprowadzania do obrotu nieodpowiedniego paliwa, w czasie gdy był prezesem Rafinerii Trzebinia.

Czy obecna prognoza nie będzie zmieniana? - Na świecie nie ma rzeczy ostatecznych, ale przy konstruowaniu planów finansowych braliśmy pod uwagę wszystkie możliwe czynniki, które mogą wpłynąć na nasze wyniki. Dlatego sądzę, że prognoza jest bardzo realna - mówi J. Kostrzewa. Dodaje, że jeżeli spółka oceni, że prognoza może się zmienić, rynek zostanie o tym jak najszybciej poinformowany.

Złożyli prospekt

Skotan poinformował o złożeniu do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd prospektu emisyjnego związanego z emisją w ramach poboru 52 mln akcji serii C po 1,22 zł. Emisja została zatwierdzona pod koniec marca, a prawa poboru przyznano w połowie kwietnia. - Mamy nadzieję, że w optymistycznym wariancie prospekt zostanie zatwierdzony pod koniec września. Przy założeniach pesymistycznych będzie to październik - przewiduje prezes Skotanu. Po zatwierdzeniu dokumentu ruszy handel prawami poboru. Jedno pozwala na objęcie aż 22 nowych walorów.

Inwestycja pół na pół

Pieniądze pozyskane ze sprzedaży akcji mają być przeznaczone na uruchomienie działalności związanej z produkcją biopaliw. Skotan i również kontrolowana przez R.Karkosika Alchemia podpisały list intencyjny, który określa zasady współpracy przy budowie zakładów produkujących estry metylowe w Toruniu i w Krakowie. Całkowita wartość inwestycji sięga około 220 mln zł.

Reklama
Reklama

Skotan i Alchemia zobowiązały się do wniesienia kapitału do dwóch spółek celowych powołanych osobno do realizacji każdej instalacji. W Skotanie-Północ Alchemia będzie miała 51 proc., a resztę Skotan. W Skotanie-Południe proporcje będą odwrócone. W umowie inwestycyjnej, którą strony podpiszą w najbliższym czasie, zostaną zawarte klauzule dotyczące zasad ewentualnego wyjścia z inwestycji dla każdej ze stron. Skotan będzie miał prawo wykupu udziałów Alchemii w biopaliwowym projekcie.

Komentarz

Michał Śliwiński

"Parkiet"

Skotan zrewidował prognozę w dół. Było mu łatwiej, bo nie ma już prezesa, który przygotował poprzednie szacunki. Obecny szef spółki Jacek Kostrzewa nie potrafił zagwarantować na 100 proc., że plany finansowe jeszcze się nie zmienią. Jak zareagował rynek? Oczywiście kurs wzrósł. To kolejne potwierdzenie faktu, że Skotan jest ulubieńcem spekulantów, dla których finanse to rzecz drTo, że prognozowany zysk na akcję w przyszłym roku zmniejszy się o 50 proc. nie ma więc tak naprawdę znaczenia. W "normalnej" firmie taka korekta spowodowałaby trzęsienie ziemi. W takim kontekście "normalnieje" Alchemia. Kurs firmy, która przecież jest w połowie właścicielem projektu biopaliwowego, stoi w miejscu. W Skotanie siedzą obecnie spekulanci, dla których w przyszłości ważniejszy będzie handel prawami poboru, niż ewentualna korekta prognozy finansowej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama