Z mocy prawa za inwestorów kwalifikowanych uważa się instytucje finansowe, np. fundusze czy banki oraz duże przedsiębiorstwa lub takie, które zajmują się wyłącznie lokowaniem pieniędzy w papiery wartościowe. Pozostałe firmy czy osoby fizyczne muszą spełnić pewne warunki (piszemy o nich dalej), by znaleźć się w tym gronie. Muszą też zostać wpisane do specjalnego rejestru. Dotarliśmy do niego. Są w nim jedynie nazwiska trzech osób fizycznych: Zdzisława Sawickiego z Siedlec oraz Kajetana Wojnicza i Michała Suflidy z Warszawy. Tylko pierwszy z nich jest bliżej znany na rynku kapitałowym. Od kilku lat kontroluje Hutę Szkła Krosno. Pojawiał się także w innych giełdowych spółkach, np. Lenteksie.

W rejestrze prowadzonym przez Komisję Papierów Wartościowych i Giełd są też wpisane cztery małe i średnie firmy: JSW Consulting Polska, S. i A. Pietrucha oraz FinCo Group i Penton Holdings. Nie pojawiały się w gronie znaczących udziałowców giełdowych spółek.

Bogatsza jest nieco lista inwestorów kwalifikowanych prowadzona przez giełdę. Obejmuje ona także te podmioty, które do rejestru Komisji wpisywać się nie muszą, bo z mocy ustawy mają odpowiedni status, ale które zgłosiły się do GPW, by lepiej zaistnieć w świadomości spółek szukających kapitału i godnych zaufania partnerów. Tu jednak także brak znanych powszechnie nazwisk. Dlaczego?