Hiszpańska Acciona, inwestor strategiczny Mostostalu Warszawa, chciała kupić ponad 10 mln akcji giełdowej spółki budowlanej, co pozwoliłoby jej zwiększyć zaangażowanie z dotychczasowych 49,94 proc. do 100 proc. W ramach ogłoszonego w czerwcu wezwania Hiszpanie nie nabędą jednak ani jednego papieru Mostostalu. Przez miesiąc nikt nie zdecydował się bowiem odpowiedzieć na wezwanie Acciony (zapisy można było składać w Domu Inwestycyjnym BRE Banku od 5 lipca do 3 sierpnia). Za mało czasu? Nie, za niska cena.
Korzystniej na giełdzie
Acciona gotowa była wyłożyć ponad 200 mln zł, aby zdobyć 100-proc. kontrolę nad Mostostalem Warszawa. Oferowała 20 zł za akcję. Inwestor proponował więc premię w porównaniu ze średnim kursem z ostatnich sześciu miesięcy poprzedzających ogłoszenie wezwania (15,15 zł), jak i z ostatnich trzech miesięcy (17,17 zł).
Informacja o zamiarach Hiszpanów spowodowała jednak istotną zwyżkę notowań warszawskiej firmy. W efekcie kurs Mostostalu przekroczył 20 zł jeszcze przed rozpoczęciem przyjmowania zapisów. Utrzymuje się powyżej tego poziomu do tej pory (w piątek wzrósł o 6,6 proc., do 24,4 zł). W ostatnich tygodniach na rynek trafiały bowiem korzystne dla firmy rekomendacje. Jedno z biur nawet zalecało inwestorom giełdowym, aby nie sprzedawali walorów w odpowiedzi na wezwanie. Przez cały okres jego trwania na giełdzie papiery Mostostalu można było spieniężyć po korzystniejszych cenach.
Pozostaną na parkiecie