Wśród giełdowych producentów słodyczy najwyższą dynamikę wzrostu wyników rok do roku ma Jutrzenka. Jej przychody poprawiły się w minionym kwartale o 50 proc. Zysk netto wzrósł ośmiokrotnie.
Jutrzenka chce inwestować
Rok temu giełdowa firma kupiła od Nestle zakład Goplany. Miniony kwartał jest zatem pierwszym, który umożliwia ocenę efektów tej transakcji. Bohdan Stankiewicz, wiceprezes Jutrzenki, podkreśla, że sprzedaż produktów własnych (w tej kategorii mieszczą się wyroby produkowane pod marką Jutrzenki i Goplany) wzrosła o 9 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Bardziej poprawiła się sprzedaż towarów i materiałów - z 1,1 do 27,8 mln zł. W tej kategorii ujęto wyroby Kaliszanki (kontrolowana jest przez Jana Kolańskiego, prezesa i głównego akcjonariusza Jutrzenki), m.in. wafle Grześki, których dystrybucją i marketingiem zajmuje się Jutrzenka. W II kwartale 2005 r. umowy tej nie było.
- Wyniki Jutrzenki są dobre. Szczególnie jeśli weęmie siź pod uwagę fakt, że firma ma przed sobą modernizację produkcji i porządkowanie portfela wyrobów - twierdzi B. Stankiewicz. Zarząd nie zdradza szczegółów planowanych inwestycji. Skąd weźmie na to pieniądze? - Rozważymy różne ęródła. Zdolność kredytowa Jutrzenki jest wysoka - zaznacza wiceprezes.
Mieszko lepiej od prognoz