Analitycy ankietowani przez Agencję Reutera prognozowali wynik na poziomie 64,05 miliarda.
O 32 procent wyższy niż przed rokiem był również w tym okresie zysk operacyjny spółki, który wyniósł 102,3 miliarda forintów. Do 702,2 miliarda forintów, z 545,1 miliarda rok wcześniej, zwiększyły się natomiast przychody netto koncernu. Na poprawę wyniku MOL wpłynęły między innymi rekordowo wysokie ceny ropy naftowej, wzrost różnicy pomiędzy ceną ropy Ural oraz Brent (tzw. dyferencjał Ural/Brent) oraz wysoki popyt na paliwo, zwłaszcza na rynku słowackim oraz węgierskim. "Sprzyjające uwarunkowania zewnętrzne, wzrost wielkości sprzedaży oraz rozważny program wydatków kapitałowych umożliwiły wypracowanie rekordowych przepływów gotówkowych" - napisał w komunikacie szef spółki Zsolt Hernadi.
Lepsze od oczekiwanych wyniki firmy to również efekt obserwowanego w drugim kwartale osłabienia kursu forinta. Spadek wartości węgierskiej waluty zwiększył jednocześnie koszty obsługi długu zagranicznego koncernu - strata MOL z transakcji finansowych wyniosła w tym okresie 13,2 miliarda forintów.
W środowym wywiadzie dla Agencji Reutera dyrektor finansowy MOL, Jozsef Molnar, powiedział, że sprzyjające spółce trendy zaobserwowane w pierwszej połowie roku, powinny utrzymać się także w ciągu kolejnych miesięcy.
"Prawdopodobieństwo silnego spadku cen ropy w dalszej części roku jest bardzo małe (...), a od końca czerwca marże cen produktów utrzymują się na poziomie z pierwszej połowy roku. Wygląda więc na to, że trend obserwowany w pierwszej połowie, będzie kontynuowany także w drugiej" - powiedział Molnar.