Planujemy utrzymanie polityki wypłacania dywidendy w wysokości 20 proc. zysku i równoległych przejęć - mówi Mirosław Kochalski, który objął stanowisko prezesa Ciechu przed kilkunastoma dniami. Przypomina, że celem grupy jest uzyskanie pozycji średniej wielkości europejskiego koncernu chemicznego.
Transakcje do końca roku
Giełdowa spółka jest coraz bliższa realizacji planów. Przedwczoraj otrzymała zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na przejęcie bydgoskich Zakładów Chemicznych Zachem. Wcześniej urząd zaaprobował zakup Organiki-Sarzyny. Ciech ma nabyć od Nafty Polskiej po 80 proc. akcji każdej z firm - w sumie za 313 mln zł. Następnie zainwestuje w przedsiębiorstwa minimum 306 mln zł w ciągu pięciu lat. - Myślę, że transakcje możemy zakończyć w IV kwartale - ocenia Kochalski. Do ich sfinalizowania potrzebna jest jeszcze zgoda rządu i walnego zgromadzenia akcjonariuszy Nafty Polskiej. Za akcje Zachemu giełdowa spółka zapłaci w całości z własnych pieniędzy, natomiast w przypadku Organiki wkład spółki wyniesie 20 proc., reszta pochodzić będzie z kredytu.
Dobiegają końca również negocjacje dotyczące zakupu rumuńskich zakładów sodowych US Govora. - Pracujemy nad tym projektem bardzo intensywnie. Jestem umiarkowanym optymistą - informuje prezes. Umowa może zostać podpisana na przełomie III i IV kwartału. Kochalski zapowiada, że po przyjęciu budżetu na przyszły rok zaktualizowane zostaną średniookresowe cele grupy. - Nastąpi to 3-4 miesiące po zamknięciu ostatniej z planowanych transakcji - mówi. Dodaje, że spółka rozgląda się już za kolejnymi firmami do przejęcia. Na celowniku są zakłady sodowe z Magdeburga oraz giełdowe Police. - Nie wykluczamy, że w odpowiednim momencie będziemy zainteresowani tymi firmami - podkreśla.
Niezłe wyniki