Przedstawiciele Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa podkreślają, że podwyższenie cen gazu o 8 proc. powinno jedynie spowodować, że spółka nie będzie tracić na handlu surowcem. - Nie mówimy tu o zwiększaniu zysków, a jedynie zmniejszaniu strat - mówi Cyryl Federowicz, dyrektor biura taryf PGNiG. Przypomina, że firma i tak już obniżyła wysokość wnioskowanej podwyżki z 10,2 proc. do 8 proc. Było to podyktowane m.in. taniejącym dolarem. Według szacunków spółki, proponowany wzrost cen dla klientów detalicznych oznacza wzrost rachunków za gaz od 3,4 do 4,9 proc. PGNiG wnosił, aby wyższe taryfy zaczęły obowiązywać od początku września.
Urząd niechętny
Federowicz przyznaje, że URE chciałby, aby PGNiG po raz kolejny zweryfikowało swój ostatni wniosek taryfowy. - Prowadzimy stałe rozmowy z Urzędem i ich oczekiwania wskazują na to, że powinniśmy trochę zejść z tą podwyżką, nawet poniżej tych 8 proc. - wyjaśnia. - Teraz musimy doprecyzować, o jakim przedziale mówimy - dodaje. Zaznacza, że pole do negocjacji jest już niewielkie. - Jesteśmy w takiej sytuacji, że musimy mieć tę podwyżkę, dlatego zrobimy wszystko, aby ją uzyskać oczywiście w granicach rozsądku - mówi Federowicz. Wyjaśnił, że cena ustalona w taryfie jest połączeniem kosztów wydobycia krajowego i importu. Na gazie sprowadzanym z zagranicy spółka traci. Zdaniem dyrektora, aby PGNiG nie traciło na imporcie gazu ziemnego, jego ceny musiałyby wzrosnąć o ponad 20 proc. W tym roku gazowy potentat już czterokrotnie wnioskował o podwyżkę cen błękitnego paliwa. Jak dotąd, URE zatwierdził tylko dwie podwyżki.
Lepiej, ale nie dobrze
Mimo strat na imporcie gazu w II kw. grupa PGNiG zarobiła nieco ponad 105 mln zł. Jak wyjaśnia Bogusław Marzec, pełniący obecnie funkcję prokurenta, a wcześniej prezesa, spółka generuje zysk głównie dzięki sprzedaży wydobywanej ropy. Przed rokiem w II kwartale firma miała około 18 mln zł skonsolidowanej straty. Osiągnięty przez spółkę zysk netto był niższy od uśrednionych prognoz analityków, którzy oczekiwali wyniku na poziomie 144 mln zł. Przychody w II kw. rok do roku wzrosły o 29 proc., do 3,08 mld zł. B. Marzec podkreśla, że to efekt przede wszystkim wzrostu cen gazu. - Przyczyniły się to tego też rosnące ceny ropy.