Producent deski podłogowej zanotował w II kwartale 78,4 mln zł przychodów. To o 13 proc. więcej, niż w tym samym okresie przed rokiem. Zysk operacyjny Barlinka od kwietnia do czerwca br. był minimalnie niższy, niż w II kwartale 2005 r., i wyniósł 7,14 mln zł. Na czysto giełdowa spółka zarobiła 8,27 mln zł. To wynik również nieco gorszy, niż w II kwartale 2005 r. Wtedy zysk netto Barlinka wyniósł 8,42 mln zł.
Na rezultaty za II (podobnie jak za I kwartał) wpłynął zapewne drogi złoty. Spółka eksportuje blisko 70 proc. produkcji. Deska barlinecka trafia głównie do krajów Europy Zachodniej i Skandynawii.
Zdaniem zarządu, realizacja prognozy wyników na ten rok, która zakłada osiągnięcie 406,3 mln zł przychodów i 51,9 mln zł zysku netto, nie jest zagrożona. Co więcej - wyniki spółki po I półroczu (narastająco 154 mln zł przychodów i 14 mln zł zysku netto) są wyższe, niż zarząd założył w budżecie. Analitycy BDM PKO BP szacują natomiast, że spółka wypracuje w 2006 r. 390,2 mln zł przychodów i 44,5 mln zł zysku netto. Wskazują, że wyniki producenta deski będą się znacząco poprawiać wraz ze wzrostem mocy produkcyjnych, ponieważ firma nie ma problemów ze sprzedażą swoich produktów, a raczej z nadążeniem za rosnącym popytem.
Pod koniec czerwca zakończyła się oficjalnie budowa trzeciego zakładu produkcyjnego w Barlinku. Moce produkcyjne giełdowej spółki wzrosły do 6 mln mkw. deski rocznie. Na Ukrainie trwa budowa fabryki, która bździe mogła produkować 2 mln mkw. deski rocznie, finansowana z ubiegłorocznej emisji akcji i kredytu udzielonego przez Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. W przyszłym roku podobny zakład zacznie powstawać w Rosji.