Producent mebli podtrzymał założenia strategii. Przejmie w 100 proc. zależny Furnel (produkuje m.in. meble tapicerowane). Planowany termin rejestracji połączenia to 29 września tego roku. Na tym zakończy się konsolidacja w grupie. Z końcem lipca sąd zarejestrował połączenie Forte z Białostockimi Fabrykami Mebli. - Konsolidacja wpłynie na obniżenie kosztów funkcjonowania całej grupy, i to już w drugim półroczu - mówi Maciej Formanowicz, prezes Forte. Producent mebli zakończył restrukturyzację zatrudnienia, co kosztowało go 0,7 mln zł. Z grupy Forte odeszło łącznie 340 osób, co stanowiło kilkanaście procent załogi. Zwolnienia mają przynieść oszczędności. Zarząd spółki szacuje je na 0,8 mln zł miesięcznie.
Zagraniczna ekspansja
Jednym z priorytetów giełdowej spółki są rynki Europy Zachodniej. Najlepiej sytuacja wygląda w Niemczech, gdzie sprzedaż w tym roku ma wynieść 35-40 mln euro. Producent mebli rozbudowuje też sieć handlową we Francji, Anglii i Hiszpanii. - Ponosimy spore koszty ekspansji zagranicznej. Drogi jest zwłaszcza transport. W ostatnim czasie na rynku europejskim doszło do trzech bankructw w naszej branży. To dla nas duża szansa - dodaje prezes Formanowicz. Popyt na meble na rynkach Europy Zachodniej jest dziesięciokrotnie większy w przeliczeniu na jednego mieszkańca niż w Polsce.
Ważnym zadaniem dla Forte będzie osiągnięcie optymalnych zdolności produkcyjnych przez wschodnie fabryki. Chodzi o rosyjski zakład we Władimirze i ukraiński w Artiomowsku. - Forte Rus rozwija się prawidłowo. Strata operacyjna (0,9 mln zł w II kwartale br.) wynika z tego, że firma nie osiągnęła jeszcze pełnych zdolności produkcyjnych. W trzecim kwartale tego roku zakład ma już zacząć zarabiać. - Spółka Forte Ukraina jest już dziś zyskowna. Pracujemy nad zwiększeniem produkcji. Docelowa sprzedaż tej firmy wyniesie 10 mln euro - wyjaśnia prezes.
Rozczarowujące wyniki