Prezes Urzędu Regulacji Energetyki wkrótce zdecyduje, czy zatwierdzić kolejną podwyżkę cen gazu, o jaką występuje Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. - Niewykluczone że decyzja zostanie podjęta w tym tygodniu, ale bardziej bym się skłaniała, że nastąpi to w przyszłym - powiedziała PAP Agnieszka Dębek, rzecznik URE.
W ubiegłym tygodniu gazowy monopolista po raz drugi skorygował, złożony w połowie lipca, wniosek do prezesa URE o zaakceptowanie wyższej taryfy na gaz ziemny dla odbiorców hurtowych. Firma domaga się podwyżki cen gazu już od czerwca. Wtedy złożyła wniosek o 12-proc. wzrost cen, jednak został odrzucony przez URE. W lipcowym wniosku PGNiG chciało podwyżki o 10,2 proc., która została następnie skorygowana do 8 procent. W ubiegłym tygodniu firma wystąpiła z podwyżką "tylko" o 4,9 proc. URE nie godził się na poprzednie propozycje. Ostatnią korektę wniosku kierownictwo PGNiG tłumaczyło umocnieniem się złotego w stosunku do dolara.
Według szacunków spółki, wzrost cen gazu o 4,9 proc. będzie dla odbiorców końcowych odczuwalny w małym stopniu. Klienci używający gazu tylko do gotowania zapłacą średnio o 2,1 proc. więcej. Tym, którzy gotują i podgrzewają wodę gazem ziemnym, rachunki wzrosną średnio o 2,6 proc. Natomiast odbiorcy wykorzystujący paliwo do gotowania, podgrzewania wody i ogrzewania, zanotują 3-proc. wzrost kosztów.